Wyobraź sobie rolniczkę w Indiach, która robi zdjęcie chorej roślinie i chce znaleźć informacje. Nie mówi po angielsku, a dzisiejsze modele sztucznej inteligencji ledwo rozumieją jej język ojczysty. To właśnie ten problem chce rozwiązać Current AI – nowa organizacja non-profit, która stawia sobie ambitny cel: stworzyć publiczną alternatywę dla komercyjnych systemów AI.
Nazwa może brzmieć znajomo – to nawiązanie do koncepcji „public option”, czyli opcji dostępnej dla każdego, podobnie jak w przypadku World Wide Web. „Jeśli ta technologia ma zmienić każdy aspekt życia ludzi, musi istnieć publiczna alternatywa” – mówi Ayah Bdeir, dyrektor generalna Current AI. „Dostępna dla wszystkich, za darmo, jak sieć WWW.”
Skąd pochodzi finansowanie i kto stoi za projektem
Current AI oficjalnie wystartowało podczas francuskiego AI Action Summit na początku 2025 roku. Francuski rząd dołożył pierwsze 100 milionów euro jako wkład początkowy. Do inicjatywy szybko dołączyły potężne fundacje i firmy technologiczne, które łącznie zobowiązały się do przekazania już ponad 400 milionów dolarów.
W gronie głównych darczyńców znalazły się:
- Fundacja Forda i Fundacja MacArthura – dwie z największych amerykańskich organizacji filantropijnych
- DeepMind – laboratorium AI należące do Google, znane z przełomowych prac nad uczeniem przez wzmacnianie
- Salesforce – gigant rozwiązań CRM, który aktywnie wspiera otwarte projekty AI
Co kluczowe – te organizacje nie oczekują zwrotu z inwestycji. „To nie są inwestorzy, to darczyńcy” – podkreśla Bdeir, która wcześniej kierowała strategią AI w Mozilli i założyła firmę edukacyjną littleBits. Ambicje organizacji sięgają jednak znacznie dalej – planują zebrać aż 2,5 miliarda dolarów w ciągu pięciu lat.
Inicjatywa wpisuje się w europejską potrzebę stworzenia publicznej alternatywy dla amerykańskich platform. W odróżnieniu od narodowych programów państwowych, Current AI ma charakter globalny i nie ogranicza się do jednego kraju.
„To nie są inwestorzy, to darczyńcy.”
Ayah Bdeir, dyrektor generalna Current AI
Od języków do lokalnych narzędzi: pierwsze projekty AI
Pierwszym priorytetem Current AI są zagrożone języki świata. Dzisiejsze duże modele językowe (LLM) zdominowane są przez angielski, co sprawia, że większość kultur pozostaje poza zasięgiem sztucznej inteligencji. Aż połowa z około 7000 języków używanych obecnie jest zagrożona wyginięciem.
Bdeir krytykuje podejście wielkich firm technologicznych: „Budują modele wielojęzyczne, żeby powiększyć swój rynek – bez względu na zgodę i kontekst społeczności”. Zwraca uwagę, że w przypadku niektórych języków tubylczych dane treningowe pochodzą z tłumaczeń Biblii misjonarzy, zanim społeczność zdążyła wyrazić zgodę.
Suno Sutra: kieszonkowy asystent AI bez internetu
W Indiach Current AI współpracuje z rządową jednostką językową nad Suno Sutra – urządzeniem wielkości kieszeni, które działa w trybie offline. System obsługuje 22 języki indyjskie, nie wymaga połączenia z internetem i został udostępniony jako open source, by każdy mógł go rozwijać.
Pierwsze granty: Afryka, Amazonia i Bliski Wschód
W zeszłym miesiącu organizacja przyznała pierwsze 3,2 miliona dolarów czterem organizacjom w Kenii, Libanie i brazylijskiej Amazonii. Projekty obejmują:
- Tworzenie zbiorów danych dla ponad 50 języków afrykańskich
- Narzędzia offline, które przechowują dane społeczności Amazonii na ich własnym terytorium
- Systemy audytowe do weryfikacji, czy modele AI działają zgodnie z oczekiwaniami
Bdeir przyznaje, że żaden z grantobiorców nie rozwiązał jeszcze problemu własności danych. Jednak – jak twierdzi – samo postawienie tego pytania w kontekście każdego projektu jest już sukcesem. Na zarzut, że 3,2 miliona dolarów to kropla w morzu potrzeb, odpowiada: „Skala nie zawsze jest miarą sukcesu. To paradygmat Big Tech.”
Otwarty stos technologiczny: Alpha Chat i współpraca z Japonią
Największym zakładem Current AI jest budowa pełnego, otwartego stosu technologicznego – od chipów po aplikacje. W tym miesiącu w Genewie organizacja uruchomiła Alpha Chat, otwartoźródłowego chatbota, który powstał w zaledwie siedem tygodni dzięki współpracy dziesięciu organizacji.
W skład konsorcjum weszły między innymi Hugging Face (największa platforma z modelami AI), Mozilla (twórca przeglądarki Firefox) oraz MIT Media Lab. Każdy dostarczył inny element układanki: modele, narzędzia bezpieczeństwa, moc obliczeniową.
Współpraca z Sakana AI i modele dla Globalnego Południa
Current AI zawarło także umowę z japońskim startupem Sakana AI, który specjalizuje się w hybrydowych architekturach inspirowanych biologicznymi sieciami neuronowymi. Razem mają zbudować otwarty stos dla języka japońskiego oraz dla społeczności Globalnego Południa, które są pomijane przez duże modele komercyjne.
Otwartym pytaniem pozostaje, czy organizacja non-profit może konkurować z firmami, które rozdają modele za darmo, by zdobyć udziały w rynku. Current AI obstawia, że publiczna alternatywa – nawet jeśli na początku skromna – jest warta budowania niezależnie od skali.
Dla polskiego czytelnika interesujące może być to, że inicjatywa ta otwiera drzwi do tworzenia modeli AI w językach innych niż angielski – w tym w języku polskim. Jeśli Current AI zbuduje otwartą infrastrukturę, polskie zespoły badawcze i firmy mogłyby z niej korzystać bez opłat i bez uzależnienia od zachodnich gigantów.
Current AI to wciąż projekt raczkujący, ale ma za sobą imponujące zaplecze finansowe i ideowe. Czy uda mu się zbudować prawdziwą „publiczną opcję” dla AI? To zależy od tego, czy otwarty model współpracy okaże się skuteczniejszy od komercyjnej rywalizacji. Na razie organizacja stawia na małe, lokalne kroki – i to właśnie może być jej największą siłą.

