Netflix kupił startup AI Bena Afflecka za 587 mln dolarów

Netflix postawił na rewolucję w filmowej postprodukcji. W ramach marcowej transakcji gigant streamingowy zapłacił 587 milionów dolarów za przejęcie InterPositive – startupu zajmującego się sztuczną inteligencją, który założył Ben Affleck w 2022 roku. Informację ujawniono w raporcie 10-Q złożonym w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).

Choć w oficjalnym dokumencie nie wymieniono nazwy przejmowanej firmy, zbieżność dat i wcześniejsze doniesienia Bloomberga (który szacował wartość transakcji na nawet 600 milionów dolarów) nie pozostawiają wątpliwości – chodzi właśnie o InterPositive. Netflix postrzega to przejęcie jako inwestycję w innowacje, które stawiają twórców w centrum procesu produkcyjnego.

Co kryje się za transakcją warta pół miliarda

InterPositive to nie kolejny chatbot czy generator obrazów. Jak podkreślił sam Affleck w komunikacie towarzyszącym ogłoszeniu przejęcia, narzędzia jego startupu nie opierają się na wpisywaniu promptów tekstowych i generowaniu treści z niczego. Zamiast tego tworzą one model dedykowany konkretnemu filmowi, który następnie wykorzystuje się w postprodukcji – głównie przy procesach takich jak miksowanie dźwięku czy korekcja barw.

W wideo opublikowanym razem z ogłoszeniem Affleck wyjaśnił, że dzięki takiemu podejściu filmowcy mogą skoncentrować się na samym występie aktorów podczas zdjęć, a technologia zajmuje się żmudnymi zadaniami technicznymi. To zmiana perspektywy – zamiast zmuszać artystów do nauki skomplikowanych narzędzi AI, sztuczna inteligencja dostosowuje się do potrzeb konkretnej produkcji.

Oszczędności, które mogą zmienić budżety filmowe

Z dokumentów patentowych, które Affleck złożył w kwietniu 2024 roku, wynika, że technologia InterPositive może przynieść „znaczące” oszczędności. Wymienia się tam konkretne obszary, w których AI zastąpi tradycyjne koszty:

  1. Zastąpienie statystów w tle modelem generowanym przez AI,
  2. Eliminację potrzeby dodatkowych jednostek filmowych (tzw. splinter units),
  3. Ograniczenie dogrywek (reshootów) dzięki cyfrowemu montażowi.

Skutki tych zmian są konkretne: przewiduje się 20-procentową redukcję harmonogramu i kosztów fizycznej produkcji oraz aż 50-procentowe obniżenie wydatków na efekty wizualne (VFX). Jeśli te prognozy się potwierdzą, Netflix może znacząco zwiększyć liczbę produkcji przy zachowaniu podobnego budżetu.

Co to oznacza dla branży filmowej

Przejęcie InterPositive to nie tylko ciekawostka o celebrycie, ale sygnał zmiany paradygmatu. Netflix, który od lat inwestuje w oryginalne treści, stawia na narzędzia, które mogą przyspieszyć produkcję i obniżyć koszty, nie tracąc przy tym jakości artystycznej. Sam Affleck przekonuje, że jego oprogramowanie powstało po to, by „reprezentować i chronić wszystkie cechy, które składają się na świetną historię”.

Dla twórców i studiów produkcyjnych oznacza to konieczność przemyślenia swoich procesów. Jeśli AI zacznie odpowiadać za część postprodukcji, zmienią się nie tylko budżety, ale i role w ekipie filmowej. Z drugiej strony – narzędzia szyte na miarę konkretnego filmu mogą dać reżyserom większą kontrolę nad efektem końcowym.

Netflix nie ujawnia jeszcze dokładnego harmonogramu wdrożenia technologii InterPositive, ale wszystko wskazuje na to, że efekty tej transakcji zobaczymy w nadchodzących produkcjach oryginalnych streamingu. Pytanie tylko – czy konkurencja pójdzie w ślady największego gracza na rynku?

Źródło