Nvidia, od lat największy beneficjent boomu sztucznej inteligencji, zmienia strategię – z producenta chipów staje się największym inwestorem w całym ekosystemie AI. W 2026 roku firma zobowiązała się już do wydania ponad 40 miliardów dolarów na udziały i finansowanie spółek działających wzdłuż całego łańcucha dostaw – od producentów komponentów optycznych, przez operatorów centrów danych, aż po twórców najpotężniejszych modeli językowych. Dla porównania, w poprzednim roku fiskalnym Nvidia zainwestowała 17,5 mld dolarów, głównie w prywatne startupy. Obecne tempo wskazuje na skokowy wzrost skali i apetytu.
Jak Nvidia buduje AI-ekosystem – inwestycje w publiczne spółki
Najnowsze ruchy finansowe Nvidii to seria wielomiliardowych umów z firmami notowanymi na giełdzie. W ciągu zaledwie kilku dni w maju 2026 roku spółka podpisała umowę z operatorem centrów danych IREN, dającą prawo do inwestycji nawet 2,1 mld dolarów, a dzień później podobny pakt z Corning – 175-letnim producentem szkła – opiewający na 3,2 mld dolarów. W obu przypadkach akcje tych firm natychmiast wystrzeliły w górę.
Te transakcje wpisują się w szerszą strategię: Nvidia finansuje rozwój technologii, które są krytyczne dla jej własnych systemów.
Światłowody zamiast miedzi – inwestycje w fotonikę
W ramach umowy z Corning koncern szklarski ma wybudować w USA trzy nowe fabryki dedykowane technologiom optycznym dla Nvidii. Firma stawia na światłowody zamiast tradycyjnych połączeń miedzianych w swoich systemach rack-scale. W marcu Nvidia zainwestowała po 2 miliardy dolarów w Marvell Technology (partnerstwo w zakresie krzemowej fotoniki) oraz w Lumentum i Coherent – dwóch producentów technologii fotonicznych. Zdaniem analityków to „genialne wykorzystanie gotówki” – przyspiesza rozwój komponentów, których na rynku brakuje.
Neocloudy – finansowanie własnych klientów
Osobną kategorią są tzw. neocloudy, czyli wyspecjalizowane chmury obliczeniowe dla AI. W styczniu Nvidia zainwestowała 2 miliardy dolarów w CoreWeave, w ramach umowy zakładającej budowę centrów danych wyposażonych w technologię Nvidii. Kolejne 2 mld trafiło do Nebius Group – AI-owej firmy chmurowej, z którą Nvidia współpracuje przy projektowaniu infrastruktury, zarządzaniu flotą i projektowaniu fabryk AI. W obu przypadkach pojawia się to samo pytanie: czy Nvidia nie finansuje po prostu zakupu własnych procesorów?
„To trąci prefinansowaniem zakupu własnych GPU i produktów” – zauważa Jordan Klein, analityk chipów z Mizuho.
Miliardy dla twórców modeli – od OpenAI po xAI
Największym pojedynczym czekiem, jaki wypisała Nvidia, było 30 miliardów dolarów dla OpenAI – twórcy ChatGPT i wieloletniego partnera. Kwota ta stanowi jednak tylko ułamek pierwotnie planowanych 100 mld – umowa upadła, gdy OpenAI zmieniło strategię, rezygnując z budowy własnych centrów danych na rzecz współpracy z Oracle, Microsoftem i Amazonem. Sam CEO Nvidii, Jensen Huang, przyznał w marcu, że 100 mld „raczej nie wchodzi w grę”, a 30 mld „może być ostatnim czekiem” przed potencjalnym IPO OpenAI.
Firma uczestniczyła również w gigantycznych rundach finansowania Anthropic (twórcy Claude) oraz xAI Elona Muska, tuż przed fuzją tej ostatniej ze SpaceX w lutym. Łącznie, według danych FactSet, Nvidia wzięła udział w około dwóch tuzinach rund inwestycyjnych w prywatne spółki, w tym we wczesnych etapach finansowania startupów.
„Jest tyle wspaniałych firm tworzących modele fundamentalne, że staramy się inwestować we wszystkie. Nie wybieramy zwycięzców. Musimy wspierać wszystkich” – tłumaczył Jensen Huang podczas wystąpienia w kwietniu.
Krytyka cyrkularnych inwestycji – czy popyt jest organiczny?
Nie wszyscy patrzą na te działania z entuzjazmem. Coraz głośniej mówi się o ryzyku „cyrkularnego inwestowania” – Nvidia wpłaca pieniądze w firmy, które następnie kupują jej produkty, a w niektórych przypadkach wynajmuje od nich moc obliczeniową. To skojarzenie z vendor financing, które napędzało bańkę internetową na przełomie wieków, nie jest przypadkowe.
Głosy analityków – od zachwytu po sceptycyzm
Matthew Bryson z Wedbush Securities przyznaje, że inwestycje Nvidii „wpisują się wprost w cyrkularny motyw”, który budzi obawy o trwałość rynku. Z drugiej strony uważa, że jeśli firma zdoła je zrealizować, stworzy „fosę konkurencyjną” nie do przeskoczenia. Z kolei Ben Bajarin z Creative Strategies, komentując umowę z IREN, wskazuje na ryzyko: „Jeśli cykl się odwróci, rynek zacznie kwestionować, ile popytu było organiczne, a ile wsparte bilansem Nvidii”.
Mimo kontrowersji wyniki finansowe mówią same za siebie. W zeszłym roku fiskalnym Nvidia wygenerowała 97 mld dolarów wolnych przepływów pieniężnych. Jej inwestycja w Intela – początkowo 5 mld – warta jest dziś ponad 25 mld, a akcje Intela wzrosły w tym roku o ponad 200%. Łączne zyski z papierów wartościowych (publicznych i prywatnych) wyniosły w ostatnim roku fiskalnym 8,92 mld dolarów, wobec 1,03 mld rok wcześniej. Na koniec stycznia portfel niepublicznych inwestycji Nvidii urósł z 3,39 mld do 22,25 mld dolarów.
Podczas ostatniej konferencji wynikowej Huang podkreślił, że „inwestycje są bardzo precyzyjnie skoncentrowane strategicznie na poszerzaniu i pogłębianiu zasięgu ekosystemu”. Mimo to, gdy za niecałe dwa tygodnie Nvidia opublikuje wyniki za pierwszy kwartał fiskalny, inwestorzy będą bacznie przyglądać się, jak rozrastający się portfel wpływa na bilans – i czy cyrkularne inwestycje okażą się fundamentem imperium, czy zapalnikiem kolejnej bańki.

