Apple podobno pracuje nad nowym rodzajem noszonego urządzenia – lekkimi okularami ze sztuczną inteligencją, które mają płynnie wkomponować się w codzienne życie. Zamiast przeładowywać sprzęt rozbudowanym hardwarem, firma stawia na praktyczność i zaawansowaną AI. W ten sposób chce na nowo zdefiniować rynek inteligentnych okularów, rozwiązując odwieczne problemy: ciężar, krótki czas pracy na baterii i zbyt skomplikowaną obsługę. Powstaje urządzenie, które łączy elegancję, wygodę i innowacyjną technologię.
Minimalistyczny design na co dzień
Nowe okulary AI od Apple mają być przede wszystkim lekkie i stylowe, co zapewni komfort podczas całodziennego noszenia. Producent odchodzi od rozwiązań znanych z innych smart glasses, takich jak wyświetlacze rozszerzonej rzeczywistości (AR) czy czujniki 3D. Zamiast tego przyjmuje minimalistyczne podejście – rezygnuje z elementów obciążających sprzęt, zachowując przy tym smukłą i dyskretną sylwetkę. Taka filozofia projektowania pokazuje, że Apple stawia na noszoną technologię, która ma być naturalnym przedłużeniem codziennego stylu, a nie gadżetem rzucającym się w oczy.
W efekcie otrzymujemy urządzenie stawiające na łatwość użytkowania, nie tracąc przy tym na wydajności ani estetyce. Firma eksperymentuje też z wysokiej jakości materiałami, takimi jak octan (acetate), które zapewniają trwałość i luksusowy wygląd. Dzięki temu okulary są nie tylko funkcjonalne, ale także pasują do różnych stylizacji.
Materiały premium i różnorodność fasonów
Według przecieków Apple testuje cztery różne wzory oprawek – od masywniejszych w stylu Wayfarer po smukłe, prostokątne kształty przypominające okulary Tima Cooka. Do wyboru będą co najmniej trzy kolory: czarny, oceaniczny błękit i jasny brąz. Dodatkowo przewidziano możliwość montażu soczewek korekcyjnych we współpracy z firmą Zeiss. To wszystko sprawia, że okulary mają szansę trafić zarówno do entuzjastów technologii, jak i osób ceniących klasyczną elegancję.
System dwóch kamer – wszechstronność bez przycisków
Sercem interakcji z urządzeniem będzie podwójny system kamer. Każda z nich pełni inną rolę, co pozwala wyeliminować fizyczne przyciski i panele dotykowe. Oto jak to działa:
- Główna kamera o wysokiej rozdzielczości służy do robienia zdjęć i nagrywania filmów – pozwala uwieczniać chwile bez wyciągania telefonu.
- Druga, ultraszerokokątna kamera o niższej rozdzielczości odpowiada za śledzenie gestów i świadomość kontekstową AI. Dzięki temu obsługa staje się intuicyjna i całkowicie bezdotykowa.
Takie połączenie zapewnia zarówno możliwość rejestrowania obrazu, jak i płynne sterowanie gestami. Użytkownik nie musi dotykać okularów ani sięgać po telefon – wystarczy ruch dłonią, by wykonać polecenie. To krok w kierunku naturalnych interfejsów, które zmniejszają dystans między człowiekiem a maszyną.
Sterowanie gestami i rola Siri
Zaawansowana funkcjonalność AI opiera się na sterowaniu gestami oraz asystencie głosowym Siri. Kamera do śledzenia ruchów rozpoznaje gesty dłoni, zastępując tradycyjne metody wprowadzania danych. Z kolei Siri dostarcza kontekstowej pomocy i umożliwia obsługę bez użycia rąk – wystarczy wydać komendę głosową. Dzięki temu użytkownik może zarządzać kalendarzem, sprawdzać nawigację czy sterować urządzeniami smart home bez sięgania po ekran. Apple planuje też integrację z odświeżoną wersją Siri, która ma zadebiutować wraz z iOS 27, oferując jeszcze głębszą świadomość kontekstową.
Bateria zaprojektowana na cały dzień
Żywotność baterii to kluczowa kwestia dla każdego noszonego urządzenia. Apple stawia na energooszczędność, rezygnując z wyświetlaczy AR i innych energochłonnych podzespołów. Dzięki temu okulary mają działać przez cały dzień bez konieczności częstego ładowania. To nie tylko podnosi wygodę użytkowania, ale też wpisuje się w ekologiczną politykę firmy – mniejsze zapotrzebowanie na energię oznacza bardziej zrównoważony produkt. W praktyce oznacza to, że użytkownik nie musi martwić się o ładowarkę w ciągu dnia, co zbliża te okulary do zwykłych akcesoriów, a nie kolejnego urządzenia wymagającego stałej uwagi.
Integracja z ekosystemem Apple i przyszłościowe myślenie
Okulary AI będą ściśle współpracować z iPhonem – część ciężkich obliczeń ma być odciążana przez sparowany telefon. Wykorzystają one autorski układ Apple Silicon, bazujący na energooszczędnym procesorze z serii Apple Watch. Dzięki Bluetooth i Wi-Fi urządzenie stanie się rozszerzeniem smartfona, oferując powiadomienia w czasie rzeczywistym, synchronizację danych i sterowanie głosowe. Apple przewiduje też rozwój funkcji takich jak Visual Intelligence – na przykład spojrzenie na produkt na półce może wywołać przypomnienie od Siri.
Według doniesień pierwsza generacja nie będzie wyposażona w wyświetlacz – skupi się na audio, kamerach i kontekście AI. Model z nakładkami AR może pojawić się dopiero po 2028 roku. Premiera okularów planowana jest na przełom 2026 i 2027 roku: zapowiedź pod koniec 2026, a sprzedaż w 2027.
Nowy standard dla inteligentnych okularów
Okulary AI od Apple wyznaczają nowy kierunek na rynku noszonej elektroniki. Postawienie na prostotę, praktyczność i zaawansowaną sztuczną inteligencję, a nie na przeładowany hardware, może okazać się przepisem na sukces. Sterowanie gestami, integracja z Siri i lekka konstrukcja tworzą urządzenie, które nie wymaga kompromisów między wyglądem a funkcjonalnością. W miarę rosnącego zapotrzebowania na inteligentne akcesoria, takie podejście może ustanowić nowy benchmark – łącząc technologię i design w produkcie, który rzeczywiście ułatwia codzienne życie.

