Przegląd kodu to etap, w którym ktoś czyta zmiany przed ich wdrożeniem. Deweloper proponuje edycję, otwiera tzw. pull request, a kolega sprawdza, czy nie ma w nim błędów i luk bezpieczeństwa. To powolna i niewdzięczna praca. Do niedawna była też wykonalna, bo mniej więcej jeden człowiek pisał zmianę i jeden ją czytał. Ten stosunek się załamał. Agenci kodujący pracują teraz godzinami i otwierają pull requesty bez niemal żadnego udziału człowieka.
W środę CodeRabbit ogłosił, że pozyskał 143 mln dolarów, aby wypełnić tę lukę. O rundzie najpierw poinformował Bloomberg. Na czele inwestycji stanęły Atomico i Smash Capital. Dyrektor generalny Harjot Gill podał wycenę po transakcji na 1,5 mld dolarów w rozmowie z Axios Pro. Firmę założył w San Francisco w 2023 roku wraz z Gurem Singhem. Wcześniej Gill sprzedał swój pierwszy startup, Netsil, firmie Nutanix w 2018 roku.
Dlaczego nikt nie czyta tego, co piszą agenci
Problem, który rozwiązuje CodeRabbit, wynika z samego rozwoju branży. GitHub jest na dobrej drodze do odnotowania w tym roku 14 razy większej liczby commitów, według danych dyrektora operacyjnego. Wśród firm z najwyższego decyla adopcji agentów kodujących, agenci otwierają 35% pull requestów, wynika z danych Jellyfish. Popyt na agentów wciąż przewyższa podaż. GitHub Copilot wstrzymał nowe rejestracje, aby nie dopuścić do wymknięcia się użycia spod kontroli.
„AI sprawiło, że kodu jest pod dostatkiem” – napisał CodeRabbit na X. „Zaufanie jest teraz wąskim gardłem”. Produkt automatycznie analizuje zmiany. Wykrywa błędy, luki bezpieczeństwa i ryzyka związane z utrzymaniem kodu, a także wyjaśnia, co robi każda zmiana. Firma przeprowadza ponad dwa miliony przeglądów tygodniowo dla ponad 17 tysięcy klientów, podano w komunikacie o finansowaniu. Wśród nich znajdują się Nvidia, BMW, Adyen, Indeed, JFrog i Trivago.
Europejski fundusz prowadzi amerykańską rundę
Atomico to londyńska firma, która rzadko współprowadzi amerykańskie rundy wzrostowe tej wielkości. Partner Luca Eisenstecken obejmie miejsce w radzie nadzorczej. „W miarę jak AI staje się krytyczną infrastrukturą dla globalnej gospodarki, organizacje będą potrzebować niezależnych warstw zarządzania, które mogą weryfikować oprogramowanie niezależnie od tego, który model je wyprodukował” – powiedział Eisenstecken.
Pieniądze podążają za klientami. CodeRabbit otworzył biuro w londyńskiej dzielnicy Moorgate i zatrudnia obecnie 50 osób w Wielkiej Brytanii i UE. Firma planuje podwoić tę liczbę, a następnie wejść na rynek japoński i singapurski. Do rundy dołączył też BMW i Ventures. Zarządzający partner Kasper Sage zauważył, że producenci samochodów zależą od niezawodnego oprogramowania i wydajnych zespołów inżynierskich. BMW jest już klientem CodeRabbit, więc fundusz wspiera produkt, z którego korzystają własni inżynierowie.
Kilku inwestorów siedzi po obu stronach stołu. Datadog to nowy inwestor. Nvidia już nim była i jest również klientem. To powiązanie ma charakter techniczny, nie tylko finansowy. CodeRabbit dostroił model Nemotron 3.5 Lightning firmy Nvidia do obsługi jednego z najbardziej obciążonych zadań routingu. Dotychczasowi inwestorzy CRV, Scale Venture Partners, Flex Capital i Pelion Venture Partners również powrócili.
Większe twierdzenie: Jira jest skończona
CodeRabbit ogłosił nową kategorię produktową wraz z finansowaniem i nazwał ją Agentic Change Management. Wpis na blogu założycieli mówi to wprost: „Śledzenie zgłoszeń jest martwe”. Argument brzmi następująco. Trackery takie jak Jira powstały, gdy pisanie kodu było drogie, więc zespoły planowały najpierw, a budowały później. AI odwraca tę kolejność. Kod istnieje teraz, zanim ktokolwiek zdecyduje, czy warto go mieć. Każdy może też rozpocząć zmianę. OpenAI promuje Codex wśród osób niebędących programistami z podobnego powodu.
Z tego wynikają trzy nowe narzędzia. Triage ocenia przychodzące pull requesty pod kątem wartości, pilności i ryzyka, a następnie kieruje te niskiego ryzyka do automatyzacji. Change Stack grupuje duży diff napisany przez agenta w warstwy, które człowiek może prześledzić. CodeRabbit Security skanuje kod, który już został wdrożony.
Bezpieczeństwo było prawdziwym powodem czeku
Duże modele językowe obniżyły koszt znajdowania podatności. To pomaga zarówno obrońcom, jak i atakującym. Dlatego produkt bezpieczeństwa pojawił się wraz z rundą, a nie po niej. „Bezpieczeństwo wymaga teraz ciągłego systemu, który może rozumować w obrębie repozytorium, weryfikować, czy zagrożenie jest realne, i przesuwać poprawkę z powrotem przez proces tworzenia oprogramowania” – powiedział Brad Twohig, partner założycielski w Smash Capital.
Redakcja opisywała już ten schemat porażki. Platforma vibe-coding Lovable wpadła we własny kryzys bezpieczeństwa. Łańcuch dostaw pokazuje ten sam kształt. W tym roku przez pakiety deweloperskie rozprzestrzenił się robak npm.
Rynek jest mniejszy niż firma
Oto niezręczna liczba. Globalny rynek usług przeglądu kodu jest wart około 3,04 mld dolarów w tym roku i powinien osiągnąć 4,79 mld dolarów do 2032 roku, według danych 360iResearch cytowanych przez Tech Funding News. CodeRabbit jest wyceniany na 1,5 mld dolarów. To mniej więcej połowa całego rynku, na którym obecnie sprzedaje. Wycena działa tylko wtedy, gdy przegląd kodu przestaje być narzędziem deweloperskim, a staje się infrastrukturą.
Gill twierdzi, że popyt istnieje. „To dla nas niemal moment wyścigu o ziemię” – powiedział Bloombergowi. Rywale też sięgają po pieniądze. Qodo zebrał 70 mln dolarów w serii B prowadzonej przez Qumra Capital, Greptile pozyskał serię A przy wycenie 180 mln dolarów, a CodeAnt AI zamknął seed w wysokości 2 mln dolarów. Koszt to kolejna presja. Gartner oczekuje, że do 2028 roku kodowanie AI będzie kosztować więcej niż programiści, a warstwa przeglądu dodaje do tego rachunku, zamiast go zmniejszać.
Czego firma nie ujawniła
Przychody wzrosły ponad pięciokrotnie rok do roku, podał CodeRabbit. Firma nie podała jednak, z jakiej bazy. Mnożnik nie niesie więc żadnej absolutnej wartości. Łączne finansowanie wynosi około 231 mln dolarów według wyliczeń Tech Funding News, licząc serię A o wartości 16 mln dolarów w 2024 roku i serię B o wartości 60 mln dolarów we wrześniu ubiegłego roku. Bloomberg szacuje sumę na ponad 200 mln dolarów. Firma wyda również 10 mln dolarów przez 12 miesięcy na utrzymanie narzędzia za darmo dla opiekunów open-source, poinformował Reuters. To obejmuje 150 tysięcy projektów.
Co mogłoby rozstrzygnąć sprawę
Dwie rzeczy można sprawdzić, a nie tylko o nich dyskutować. Pierwsza to liczba pracowników w Londynie, która według firmy ma się podwoić z 50. Druga to prawdziwe twierdzenie. „Śledzenie zgłoszeń jest martwe” to duże zdanie i przestaje być marketingiem w dniu, w którym konkretny klient powie, że porzucił Jirę na rzecz CodeRabbit Triage. Do tego czasu jest to bardzo dobrze finansowana firma sprzedająca rozwiązanie problemu, który stworzył przemysł AI, temu samemu przemysłowi, który go stworzył.

