Firma Block, znana wcześniej jako Square, przeprowadziła w lutym 2026 roku masowe zwolnienia, redukując zatrudnienie z ponad 10 tysięcy do niespełna 6 tysięcy osób. Dla wielu obserwatorów to brutalna decyzja kadrowa. Dla inwestorów – spektakularny sukces. W ciągu trzech miesięcy od redukcji firma odnotowała wzrost skorygowanego zysku na akcję o 51,8%, a prognozy na cały rok zakładają wzrost o 62% rok do roku. Czy to efekt sztucznej inteligencji, czy zwykła optymalizacja kosztów?
Jak Block udowodnił, że mniej znaczy więcej
Jason Calacanis, w programie „This Week in Startups”, użył przypadku Block jako modelowego przykładu nowej rzeczywistości w branży technologicznej. Jego zdaniem wzrost produktywności dzięki AI stał się czymś w rodzaju dylematu więźnia dla prezesów spółek publicznych. Jeśli jedna firma nie wykorzysta tych narzędzi, zrobi to konkurent, a ten zyska przewagę kosztową i przyciągnie najlepsze talenty.
Liczby mówią same za siebie: po zwolnieniu 40% zespołu, w pierwszym kwartale 2026 roku Block odnotował skorygowany zysk na akcję w wysokości 0,85 USD wobec 0,56 USD rok wcześniej. Prognoza na cały rok została podniesiona z 3,66 do 3,85 USD na akcję. Akcje zamknęły się 8 maja na poziomie 74,85 USD – wzrost o 6,72% tego samego dnia i o 19,13% w skali miesiąca.
AI w praktyce: 100% pracowników i bot recenzujący kod
Przełomem nie są same zwolnienia, ale to, co wydarzyło się po nich. Na początku kwietnia 2026 roku wszyscy pracownicy Block używają narzędzi AI w codziennej pracy. Efekt? Liczba zmian w kodzie produkcyjnym przypadająca na inżyniera wzrosła ponad 2,5-krotnie od początku roku. Firma wdrożyła też wewnętrznego agenta AI o nazwie Builderbot, który recenzuje ponad 90% wszystkich zgłoszeń zmian w kodzie.
„Znacznie mniejszy zespół, używając narzędzi, które budujemy, może zrobić więcej i zrobić to lepiej”
Jack Dorsey, CEO Block
To zdanie Dorseya podsumowuje filozofię stojącą za tą decyzją. Zamiast patrzeć na AI jako zagrożenie dla miejsc pracy, Block pokazuje, że może być kluczem do zwiększenia produktywności i rentowności bez konieczności utrzymywania rozbudowanego zespołu.
Branża idzie w ślady Block – fala zwolnień w sektorze tech
Ten sam tydzień przyniósł podobne ogłoszenia w innych firmach technologicznych. Cloudflare, dostawca usług CDN i bezpieczeństwa, ogłosił redukcję zatrudnienia o 20%. CEO Matthew Prince uzasadnił to przejściem na „agentowy model operacyjny oparty na AI” (ang. „agentic AI-first operating model”). Akcje spółki odbiły jednak spadek – zamknęły się na poziomie 196,13 USD, co oznacza stratę ponad 20% od szczytów.
Coinbase z kolei ogłosił cięcia o 14%, co przekłada się na 700 osób. Firma odnotowała stratę GAAP w wysokości 1,49 USD na akcję, podczas gdy analitycy spodziewali się zysku na poziomie 0,04 USD. To pokazuje, że nie wszystkie cięcia są natychmiastowym sukcesem – czasem są odpowiedzią na trudną sytuację finansową.
Czy powtarzalność tego modelu jest zagrożeniem?
Eksperci zwracają uwagę na kluczowe pytanie: co się stanie, gdy każda duża firma technologiczna zda sobie sprawę, że AI może trwale zmienić model zatrudnienia? Block właśnie pokazał, że mniejsza siła robocza może nadal przyspieszać wydajność produktów, zwiększać marże i generować wzrost zysków. To stwarza niebezpieczną dynamikę dla konkurentów, ponieważ inwestorzy będą oczekiwać podobnych wyników efektywności w innych firmach.
Firmy, które się zawahają, mogą wyglądać na „napuszone” w porównaniu z rywalami zgłaszającymi wyższe marże i szczuplejsze zespoły. Calacanis argumentuje, że to czysty kapitalizm: „Jeśli jest zysk do osiągnięcia, nie masz wyboru – musisz go wziąć. Bo jeśli tego nie zrobisz, zrobi to twój konkurent. Jego zyski wzrosną, przyciągnie najlepsze talenty. A ty nie będziesz mógł.”
Czy trwałość wzrostu produktywności AI się utrzyma?
Najnowsze dane sugerują, że strategia Block przynosi efekty tu i teraz. Jednak pytanie o długoterminową trwałość pozostaje otwarte. Jeśli Block będzie w stanie utrzymać szybsze cykle rozwoju, wyższą rentowność i wzrost zysków o kilkanaście procent do 2027 roku, przy znacznie mniejszym zespole, reszta sektora technologicznego może nie mieć wyboru – będzie musiała pójść tą samą ścieżką.
Warto jednak zachować ostrożność. Redukcja zatrudnienia na taką skalę to nie tylko statystyki giełdowe. To realne konsekwencje dla tysięcy ludzi, a także potencjalne ryzyko utraty wiedzy instytucjonalnej czy obniżenia morale wśród pozostałych pracowników. AI może zwiększać produktywność, ale pytanie brzmi: czy może zastąpić kreatywność, doświadczenie i miękkie umiejętności zespołów, które zostały zwolnione?
Perspektywa na przyszłość: najważniejsze będzie obserwowanie, czy te zyski produktywności okażą się trwałe. Jeśli tak, model Block stanie się nowym standardem. Jeśli nie – może okazać się, że za szybkie cięcia przyniosą więcej szkód niż pożytku. Inwestorzy i zarządy firm technologicznych będą musieli znaleźć równowagę między efektywnością a zdolnością do innowacji.
Bez względu na wynik, jedno jest pewne: dyskusja o roli AI w miejscu pracy i jego wpływie na zatrudnienie właśnie weszła w zupełnie nową fazę. A Block jest jej pierwszym, głośnym przypadkiem.

