Zwrot z inwestycji w AI to mit? Nowy raport OpenAI

OpenAI opublikowało obszerny, liczący 69 stron raport na temat korporacyjnego wykorzystania ChatGPT. Z pozoru dokument maluje obraz dynamicznego wzrostu i rewolucji w miejscu pracy. Jednak po dokładniejszej analizie, w tekście można znaleźć wnioski, które przeczą optymistycznej narracji o powszechnej transformacji. Najważniejszy z nich dotyczy bezpośredniego związku między wykorzystaniem sztucznej inteligencji a wynikami finansowymi przedsiębiorstw.

Brak dowodów na związek między AI a przychodami

Najbardziej zaskakujące odkrycie znajduje się w niewielkiej tabeli na 35. stronie dokumentu. Badacze nie znaleźli statystycznie istotnej korelacji między przychodem przypadającym na jednego pracownika a intensywnością korzystania z narzędzi AI, mierzoną liczbą wysłanych wiadomości i wykorzystanych tokenów (jednostek tekstu przetwarzanych przez model).

Autorzy raportu wprost stwierdzają, że przychód na pracownika nie jest znacząco powiązany z liczbą wygenerowanych tokenów czy aktywnością użytkowników, jeśli uwzględni się inne zmienne. Okazuje się, że firmy, które już wcześniej osiągały wyższe przychody, po prostu szybciej wdrażały ChatGPT. Oznacza to, że duże i dochodowe organizacje chętniej eksperymentują z nową technologią, ale nie ma dowodów na to, że to właśnie AI napędza ich wyniki finansowe.

Ta obserwacja podważa powszechne przekonanie, że samo wdrożenie narzędzi sztucznej inteligencji automatycznie przekłada się na wzrost efektywności i zysków. Rzeczywistość okazuje się bardziej złożona, a sukces wdrożeń może zależeć od innych czynników, takich jak strategia firmy, kultura organizacyjna czy specyfika branży.

Menedżerowie zostają w tyle w korzystaniu z AI

Kolejny interesujący wniosek dotyczy hierarchii w firmach. To nie menedżerowie i kadra kierownicza przodują w wykorzystaniu sztucznej inteligencji, a wręcz przeciwnie. Wykres na 29. stronie raportu pokazuje, że osoby na najwyższych stanowiskach wysyłają najmniej wiadomości tygodniowo w porównaniu z innymi pracownikami.

Najbardziej intensywnie z narzędzi AI korzystają pracownicy na początku swojej kariery. Ta dysproporcja ma istotne implikacje dla procesów decyzyjnych w organizacjach. Jeśli osoby odpowiedzialne za strategię i ocenę efektywności nie używają tych narzędzi na co dzień, mogą mieć trudności z właściwą oceną ich potencjału i realnego wpływu na pracę zespołów.

Sarah Friar, dyrektorka finansowa OpenAI, zwróciła na to uwagę w swoim poście na LinkedIn. Zaznaczyła, że przewaga konkurencyjna pochodzi od ludzi najbliżej wykonywanej pracy. To oni powinni być źródłem wiedzy dla liderów, którzy muszą pomóc reszcie organizacji dogonić czołówkę.

Problemy ze sprzedażą i nagły wzrost pod koniec roku

Raport ujawnia również, że wykorzystanie ChatGPT w przedsiębiorstwach nie rosło równomiernie. Od października do grudnia 2025 roku ogólna liczba tokenów generowanych przez klientów korporacyjnych pozostała niemal na stałym poziomie. W tym samym okresie konkurencyjne narzędzie Claude Code od Anthropic zyskiwało popularność w wielu firmach.

Sytuacja zmieniła się w styczniu 2026 roku, kiedy to nastąpił gwałtowny wzrost, przybierający kształt krzywej wykładniczej. Przedstawiciele OpenAI tłumaczą to zarówno pozyskiwaniem nowych klientów, jak i pogłębianiem współpracy z dotychczasowymi. Sam Altman, dyrektor generalny firmy, restrukturyzuje organizację pod kątem sprzedaży enterprise, rezygnując z pobocznych projektów, takich jak aplikacja wideo Sora.

W kontekście przyspieszenia wzrostu OpenAI ogłosiło zatrudnienie nowego dyrektora ds. przychodów. Dali Rajic zastąpił Denise Dresser, która pełniła tę funkcję przez mniej niż rok. Jego głównym zadaniem będzie przyspieszenie adopcji u klientów i pomoc firmom w mierzeniu wpływu AI na ich działalność, co nabiera szczególnego znaczenia w kontekście przygotowań do IPO.

Akademicy na liście płac OpenAI

Warto również zwrócić uwagę na skład zespołu autorów raportu. Dwóch z pięciu badaczy to naukowcy związani z prestiżowymi uczelniami – Columbia Business School i Wharton. Jednak w przypisie na pierwszej stronie dokumentu czytamy, że obaj panowie pracowali przy tym projekcie jako płatni kontraktorzy OpenAI.

Taki układ budzi pytania o niezależność i obiektywizm prezentowanych wniosków. Udział zewnętrznych naukowców zazwyczaj dodaje wiarygodności badaniu, ale w tym przypadku ich związki z firmą są bezpośrednie. Nie dowiemy się nigdy, czy badacze odkryli więcej, niż zdecydowali się opublikować, co jest standardową praktyką w pracach akademickich.

Ta sytuacja przypomina, że w obliczu ogromnych sum płynących w branży AI, należy podchodzić do firmowych raportów z odpowiednią dozą krytycyzmu. Najlepszym sposobem na ocenę wpływu sztucznej inteligencji na biznes pozostaje własne doświadczenie i rzetelne pomiary w konkretnej organizacji, a nie marketingowe komunikaty.

Opisywane w raporcie zjawiska pokazują, że przed nami jeszcze długa droga do pełnego zrozumienia ekonomicznych skutków wdrożeń AI. Z jednej strony mamy do czynienia z ogromnym entuzjazmem i rekordowymi wycenami, z drugiej – z brakiem twardych dowodów na wymierne korzyści. Nadchodzące miesiące, wraz z kolejnymi raportami i analizami, powinny przynieść więcej odpowiedzi na pytanie, czy sztuczna inteligencja faktycznie rewolucjonizuje gospodarkę, czy pozostaje jedynie kosztownym eksperymentem.

Źródło