WordCraft, GridCraft i DeckCraft: darmowe klony Office od AI

Brandon Thomas, inżynier stojący za projektem ArtCraft — darmowymi odpowiednikami narzędzi Adobe zbudowanymi przy wsparciu modelu Claude — rozszerzył swoje działania na pakiet biurowy Microsoftu. Na GitHubie opublikował trzy aplikacje open source: WordCraft, GridCraft i DeckCraft, które odpowiadają kolejno Wordowi, Excelowi i PowerPointowi. Całość napisano w Rust, a przy tworzeniu kodu pomagał model Anthropic Claude Opus 5.5.

Premiera wpisuje się w szerszy trend. W ostatnich miesiącach pojawiły się projekty przenoszące GTA V na iPhone’a czy darmowe klony Photoshopa i Lightrooma. Deweloperzy coraz śmielej sięgają po modele AI, by odtwarzać komercyjne oprogramowanie — i to w tempie, które jeszcze niedawno wydawało się nierealne.

Co potrafią klony Office zbudowane z pomocą AI

Według deklaracji twórców WordCraft obsługuje 88% funkcji wstążki Worda, czyli paska zakładek i przycisków widocznego u góry okna. W praktyce oznacza to, że użytkownik znajdzie tam śledzenie zmian, przypisy, cytowania oraz korespondencję seryjną — narzędzie pobierające dane z arkusza, by spersonalizować setki listów.

GridCraft radzi sobie z 513 z 523 formuł arkusza kalkulacyjnego, w tym z SUM i WYSZUKAJ.PIONOWO, a także z 89% poleceń wstążki. Zespół ocenia jednak gotowość aplikacji do realnej pracy na zaledwie 50%. Innymi słowy: klon zna niemal każdą formułę, ale wciąż może potknąć się na firmowym budżecie.

WordCraft — najbliżej codziennego użytku

Z trzech aplikacji to WordCraft wypada najlepiej. Otwiera i zapisuje pliki .docx, a jego twórcy szacują, że jest w około 60% drogi do zastąpienia Worda w prawdziwej pracy — licząc wierność formatowania i stabilność. Aplikacja waży zaledwie 91 MB, działa płynnie i wygląda niemal identycznie jak oryginał. Wciąż nosi jednak etykietę alpha, czyli wczesnej wersji testowej, w której błędy są normą.

GridCraft i DeckCraft — obietnice na później

DeckCraft, odpowiednik PowerPointa, obsługuje około 79% funkcji oryginału i 93% tych kluczowych. Otwiera i zapisuje pliki .pptx, uruchamia przejścia i animacje, eksportuje do PDF. Nie osiągnął jeszcze etapu pierwszej wersji alpha. Największym wyzwaniem dla GridCrafta pozostaje zgodność z rzeczywistymi plikami .xlsx, które firmy wykorzystują na co dzień.

Dlaczego to bezpośredni cios w subskrypcję Microsoftu

Microsoft 365 Personal kosztuje 99,99 dolara rocznie, a plan rodzinny 129,99 dolara. To właśnie z tych subskrypcji większość gospodarstw domowych korzysta z Worda i Excela. Darmowy klon, który otwiera te same pliki i działa w pełni offline, uderza w sam fundament tego modelu biznesowego.

Darmowe alternatywy dla pakietu Office istnieją od dekad. OpenOffice.org powstał w październiku 2000 roku, gdy Sun Microsystems udostępnił kod swojej suity StarOffice, a LibreOffice oddzielił się od niego w 2010 roku. Oba projekty wymagały jednak lat pracy dużych społeczności deweloperów. Thomas dostarczył trzy aplikacje w mniej niż dwa tygodnie po klonach Adobe — z pomocą modelu AI.

Clean-room rebuild, czyli legalna droga do klonu

Thomas określa swoje podejście mianem clean-room rebuild — aplikacje powstawały na podstawie publicznych specyfikacji formatów plików i obserwacji zachowania oryginałów, nigdy poprzez kopiowanie kodu Microsoftu. To ta sama metoda prawna, którą Compaq wykorzystał w latach 80., klonując BIOS komputerów IBM.

Kluczowa jest też licencja. Kod udostępniono na warunkach MIT i Apache 2.0, co pozwala na jego dowolne czytanie, kopiowanie, modyfikowanie, a nawet komercyjne wykorzystanie. Pojedyncza baza kodu działa natywnie na Windows, macOS, Linux i BSD, a także w przeglądarce.

Agent AI zamiast myszki — nowy sposób pracy z dokumentami

Każdy przycisk w trzech aplikacjach działa jednocześnie jako polecenie, które może wywołać agent AI — model samodzielnie wykonujący wieloetapowe zadania. Integracja odbywa się przez MCP, czyli Model Context Protocol, standard stworzony przez Anthropic, pozwalający modelom operować na zewnętrznych narzędziach.

W praktyce użytkownik może poprosić Claude’a o zbudowanie wykresu w arkuszu albo przeformatowanie raportu — bez dotykania myszki. To jakościowo inna filozofia pracy niż ta, do której przyzwyczaił nas pakiet Office.

Model stojący za ArtCraft, Claude Opus 5.5, zadebiutował 22 września w cenie 4 dolarów za milion tokenów wejściowych i 20 dolarów za milion wyjściowych. W benchmarku Terminal-Bench 4.0, sprawdzającym zdolność agenta AI do kończenia złożonych zadań w środowisku wiersza poleceń, osiągnął 66,4%.

Co dalej z projektem i czy warto czekać

Thomas ma zwyczaj obiecywać więcej, niż jego aplikacje na razie dostarczają. Wycofał się już z deklaracji, że w ciągu miesiąca dorówna zestawowi funkcji Adobe. Deweloperzy zdają się tym nie przejmować — do środy WordCraft zebrał ponad 12 tysięcy gwiazdek na GitHubie.

Plan rozwoju przed wersją beta obejmuje testy na rzeczywistych plikach .docx, obsługę wykresów i SmartArt przetrwałych zapis, układ stron bliższy Wordowi, przegląd stabilności oraz natywne drukowanie. To lista zadań typowa dla projektu, który dopiero szuka swojego miejsca w codziennej pracy.

Najciekawsze pytanie nie dotyczy jednak tego, czy WordCraft dorówna Wordowi. Chodzi o tempo. To, co społeczności open source zajmowało lata, jeden inżynier z modelem AI zbudował w dwa tygodnie. Nawet jeśli aplikacje pozostają niedokończone, sam sygnał jest jednoznaczny: bariera wejścia do tworzenia złożonego oprogramowania właśnie się obniżyła.

Źródło