Japonia od dekad zmaga się z chronicznym niedoborem pracowników. Starzejące się społeczeństwo i kurcząca się liczba osób w wieku produkcyjnym zmuszają tamtejsze przedsiębiorstwa do szukania nowych rozwiązań. Jednym z nich są roboty wyposażone w sztuczną inteligencję – urządzenia, które nie tylko wykonują zaprogramowane czynności, ale potrafią samodzielnie oceniać otoczenie i dostosowywać swoje działania. Najnowsza ankieta przeprowadzona przez Nikkei Research na zlecenie Reuters ujawnia, jak szeroko japońskie firmy są gotowe postawić na tę technologię.
Co trzecia firma już działa lub planuje – wyniki ankiety
W badaniu, które objęło 220 przedsiębiorstw (na 492 zaproszone), respondenci odpowiadali na pytanie o obecne i przyszłe wykorzystanie robotów z AI. Okazuje się, że:
- 4% firm już wdrożyło roboty AI w swoich procesach,
- 5% ma konkretne plany ich wdrożenia,
- 25% poważnie rozważa taką możliwość,
- pozostałe 66% nie ma żadnych planów związanych z tą technologią.
Łącznie 34% respondentów – czyli mniej więcej co trzecia firma – albo już korzysta z robotów AI, albo zamierza to zrobić w najbliższym czasie. To wynik, który pokazuje, że automatyzacja wspierana sztuczną inteligencja przestaje być futurystyczną ciekawostką, a staje się realnym narzędziem biznesowym.
Kto jest liderem, a kto sceptykiem?
Najbardziej entuzjastycznie do robotów AI podchodzą producenci sprzętu transportowego – czyli przede wszystkim koncerny motoryzacyjne oraz firmy wytwarzające pojazdy szynowe, statki i maszyny budowlane. W tej grupie aż 80% firm już użytkuje lub analizuje możliwość wdrożenia robotów z AI. To naturalne – branża automotive od lat jest pionierem automatyzacji, a rosnące wymagania dotyczące precyzji i wydajności sprawiają, że roboty zdolne do adaptacji są szczególnie pożądane.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w sektorze hurtowym. Tam 94% respondentów przyznało, że nie planuje w ogóle sięgać po roboty AI. Powody mogą być różne – od niskiej marży, przez specyfikę pracy magazynowej, aż po brak odpowiedniej infrastruktury technologicznej. To pokazuje, że adopcja AI w robotyce nie jest równomierna i silnie zależy od charakteru danej gałęzi gospodarki.
Gdzie roboty AI sprawdzają się najlepiej? – konkretne zastosowania
Respondenci, którzy już używają lub rozważają roboty AI, wskazali trzy główne obszary zastosowań (można było wybrać więcej niż jedną odpowiedź):
- Produkcja (71%) – roboty AI trafiają przede wszystkim na linie montażowe, do kontroli jakości i obsługi maszyn. Ich zdolność do uczenia się na błędach i dostosowywania parametrów w czasie rzeczywistym zwiększa efektywność i zmniejsza liczbę wad.
- Zadania niebezpieczne (19%) – prace w środowiskach szkodliwych, przy wysokich temperaturach, chemikaliach czy w trudno dostępnych miejscach. Roboty AI mogą przejąć obowiązki, które wcześniej stwarzały ryzyko dla zdrowia ludzi.
- Obsługa klienta (11%) – autonomiczne roboty informacyjne, sprzedażowe czy porządkowe w sklepach, hotelach i na lotniskach. Choć ten odsetek jest najmniejszy, wskazuje na rosnące zainteresowanie interakcją człowiek–robot w sferze usług.
Warto podkreślić, że tradycyjne roboty przemysłowe (np. ramiona Fanuc, Yaskawa czy Kawasaki Heavy Industries) od dawna są wizytówką Japonii. Ale to właśnie modele z AI – potrafiące samodzielnie podejmować decyzje na podstawie analizy otoczenia – stanowią nową generację, która może przesądzić o przyszłej konkurencyjności japońskiego przemysłu.
Wyzwanie ze strony Chin i USA – czy Japonia utrzyma pozycję lidera?
Japonia od lat jest globalnym potentatem w dziedzinie konwencjonalnych robotów przemysłowych. Jednak w segmencie robotów wzbogaconych o sztuczną inteligencję musi mierzyć się z rosnącą presją ze strony chińskich i amerykańskich producentów. Chińskie firmy, wspierane przez państwowe programy modernizacji przemysłu, dynamicznie rozwijają rozwiązania AI, podczas gdy Stany Zjednoczone stawiają na zaawansowane systemy autonomii w logistyce i służbie zdrowia.
Japoński rząd zdaje sobie sprawę z tej sytuacji. W strategii gospodarczej podkreśla, że szerokie wprowadzenie robotów AI do miejsc pracy ma kluczowe znaczenie nie tylko dla rozwiązania problemów demograficznych, ale także dla umocnienia pozycji kraju jako czołowego dostawcy robotów na świecie. Ankieta pokazuje jednak, że wciąż dwie trzecie firm nie planuje takiego kroku – co może oznaczać, że bez odpowiednich zachęt lub presji konkurencyjnej tempo adopcji pozostanie umiarkowane.
Perspektywy i wnioski
Wyniki ankiety Reuters rysują obraz rynku, który dopiero wchodzi w fazę dojrzałości. Jedna trzecia firm już dziś działa lub myśli o działaniu – to sygnał, że roboty AI przestają być niszą. Jednocześnie opór dwóch trzecich respondentów wskazuje na bariery: koszty, niepewność technologiczną, brak wykwalifikowanych kadr lub po prostu brak potrzeby w danym sektorze.
Ciekawym wątkiem pobocznym ankiety były pytania o wykorzystanie przez japońskie firmy posiadanych aktywów finansowych. Większość respondentów uznała, że decyzje o alokacji kapitału – w tym inwestycji w automatyzację – powinny należeć do poszczególnych przedsiębiorstw, a nie być narzucane odgórnie. To może oznaczać, że rozwój robotyki AI w Japonii będzie ewolucyjny, a nie rewolucyjny – oparty na stopniowym wdrażaniu tam, gdzie zwrot z inwestycji jest najbardziej widoczny.
Dla czytelników zainteresowanych AI istotny jest jeden wniosek praktyczny: rynek robotów z autonomią decyzyjną dynamicznie rośnie, a Japonia – mimo konkurencji – wciąż ma szansę być jego motorem. Warto śledzić kolejne raporty i wdrażane projekty, bo to właśnie w przemyśle i logistyce najszybciej zobaczymy realne efekty zastosowania sztucznej inteligencji w fizycznym świecie.

