Firma Anthropic, twórca modelu Claude, mierzy się z pozwem zbiorowym dotyczącym swoich subskrypcyjnych planów Max. Powód Karl Kahn zarzuca, że wyższe taryfy (Max 5x i Max 20x) oferują użytkownikom mniej możliwości niż wynika to z reklam. Sprawa, złożona 14 czerwca w Sądzie Okręgowym Północnej Kalifornii, może mieć poważne konsekwencje dla sposobu, w jaki firmy AI komunikują limity wykorzystania swoich narzędzi.
Jakie zarzuty stawia pozew przeciwko Anthropic?
Karl Kahn, który w czerwcu 2025 r. wykupił subskrypcję Claude Pro, a następnie w styczniu i kwietniu 2026 r. przeszedł na plany Max 5x (100 dolarów miesięcznie) oraz Max 20x (200 dolarów miesięcznie), twierdzi, że przepłacił. Otrzymał – według niego – mniejszy dostęp, niż obiecywano w materiałach marketingowych, a po osiągnięciu limitów był zmuszany do dodatkowych opłat.
Plan Max 5x ma zapewniać pięciokrotnie większą pojemność wykorzystania na sesję niż Pro za 20 dolarów miesięcznie, natomiast Max 20x – dwudziestokrotną. Dodatkowymi benefitami są priorytetowy dostęp do nowych modeli i funkcji, w tym Claude Code oraz wyższe limity przerywające długie przepływy pracy. Pozew podkreśla jednak, że sposób mierzenia użycia nie został przez firmę jasno wyjaśniony – to uniemożliwia klientom sprawdzenie, czy faktycznie dostają to, za co płacą.
Brak przejrzystości i reakcja prawników
Kati Daffan, partnerka w kancelarii Vaca Daffan LLP reprezentującej Kahna, wskazuje, że sprawa opiera się na ugruntowanych przepisach ochrony konsumentów zakazujących wprowadzania w błąd w reklamie. „To bardzo dobry typ sprawy dla pozwu zbiorowego, ponieważ prawo jest jasne: firmy muszą być uczciwe wobec klientów”, mówi Daffan w rozmowie z Decrypt. „Jeśli nie są, mogą ponieść odpowiedzialność, zmienić praktyki i zwrócić pieniądze”.
„To bardzo dobry typ sprawy dla pozwu zbiorowego, ponieważ prawo jest jasne: firmy muszą być uczciwe wobec klientów” – Kati Daffan, partnerka Vaca Daffan LLP
Według Daffan, właśnie brak transparentności tłumaczy, dlaczego podobne pozwy nie pojawiły się wcześniej. Konsumenci nie mieli narzędzi, by zweryfikować obietnice producenta. „Zwykłemu użytkownikowi nie jest łatwo sprawdzić, czy dostaje tyle, ile mu obiecano – po prostu nie ujawnia się tych informacji” – dodaje prawniczka. Wskazuje przy tym na dyskusje na forach typu Reddit, gdzie klienci od dawna wyrażali podejrzenia, że nie otrzymują pełnej wartości.
Kontekst rynkowy i dodatkowe kontrowersje
Anthropic nie jest jedyną firmą oferującą drogie subskrypcje premium. OpenAI, Google i Perplexity również mają plany kosztujące od 100 do 200 dolarów miesięcznie, obiecujące szerszy dostęp do zaawansowanych modeli AI. Pozew pojawia się tuż po premierze dwóch najnowszych modeli Anthropic – Claude Fable 5 oraz Claude Mythos 5. Ten drugi został ograniczony do wybranych organizacji związanych z cyberbezpieczeństwem i infrastrukturą krytyczną, podczas gdy Fable 5 trafił do szerszej publiczności z dodatkowymi zabezpieczeniami.
Szybko pojawiły się jednak głosy krytyki dotyczące „niewidocznych ograniczeń” i tendencji modelu do szybszego pochłaniania przyznanych limitów subskrypcyjnych niż wcześniejsze wersje. Kilka dni później rząd USA nakazał firmie wstrzymanie dostępu do obu modeli dla obcokrajowców, powołując się na zagrożenia bezpieczeństwa związane z potencjalną podatnością na jailbreak.
Co dalej ze sprawą?
Pozew domaga się odszkodowania, zwrotu pieniędzy, nakazu zmiany praktyk oraz uznania sprawy za postępowanie zbiorowe w imieniu wszystkich mieszkańców USA, którzy od 9 kwietnia 2025 r. wykupili lub ulepszyli abonament Max 5x lub Max 20x za pośrednictwem strony Claude.com lub aplikacji desktopowej. Anthropic na razie nie odpowiedział na prośbę Decrypt o komentarz.
Sprawa może stać się precedensem dla całej branży AI – zarówno w kwestii uczciwości reklamowej, jak i definiowania „ilości użycia” w kontekście zmiennych modeli językowych. To sygnał, że wraz z rosnącą popularnością płatnych subskrypcji AI rośnie też kontrola prawna nad tym, co obiecuje się klientom.

