OpenAI wkracza na rynek sprzętu konsumenckiego – i robi to w zaskakującej formie. Pierwsze urządzenie zaprojektowane we współpracy z legendarnym projektantem Jonym Ivem to mobilny głośnik bez wyświetlacza. Jego zadanie? Stać w domu, obserwować otoczenie i zachowywać się jak żywy towarzysz, a nie bierne narzędzie do odtwarzania muzyki. Według informacji Bloomberg, projekt ma ambicję całkowicie zmienić sposób, w jaki wchodzimy w interakcję ze sztuczną inteligencją.
Pierwsze konsumenckie urządzenie OpenAI – głośnik z osobowością
Zanim na rynek trafił Codex Micro – makropad dla programistów stworzony z manufakturą klawiatur Work Louder – OpenAI pracowało nad czymś znacznie bardziej ambitnym. Głośnik, który powstaje w ramach startupu io (wykupionego od Ive’a za 6,5 mld dolarów w zeszłym roku), jest pierwszym produktem konsumenckim tej spółki. Wewnętrznie nikt nie nazywa go po prostu głośnikiem. To – jak określają twórcy – komputer zbudowany specjalnie dla AI, którego celem jest zwiększenie produktywności zapracowanych ludzi.
Jak działa proaktywność i personalizacja?
Kluczową cechą urządzenia ma być jego osobowość. Projektanci wyposażyli je w ruchome elementy mechaniczne, które poruszają się samodzielnie – po to, by stworzyć wrażenie, że obiekt jest żywy, a nie tylko czeka na komendę głosową. Głośnik posiada także kamerę i zestaw czujników do analizy otoczenia, a wbudowany akumulator pozwala przenosić go z pralni do kuchni czy do sypialni, by tam odtwarzać muzykę.
Urządzenie będzie czerpać z osobistych danych – takich jak e-maile – by budować obraz swojego właściciela. Chodzi o proaktywność: zamiast czekać na pytania, ma samo przewidywać potrzeby i podsuwać informacje, ucząc się z każdym dniem. To zupełnie inne podejście niż w przypadku smartfonów czy klasycznych głośników.
Zaawansowany tryb głosowy – GPT-Live w nowej odsłonie
Sercem projektu jest udoskonalona wersja GPT-Live – trybu głosowego, który OpenAI wdrożyło w tym miesiącu. Pozwala on na jednoczesne słuchanie i mówienie oraz dostosowywanie się w trakcie rozmowy. Głośnik wykorzysta tę technologię, by płynnie reagować na zmieniający się kontekst – bez opóźnień i sztywnych komend.
Reakcja rynku i batalia z Apple
Wieści o urządzeniu natychmiast odbiły się na giełdzie. Akcje Sonos spadły o ponad 10% w handlu posesyjnym, potem nieco odrobiły straty. Apple z kolei straciło niecały 1%, spadając do 313,52 dolarów. Rynki odczytały projekt jako bezpośrednie zagrożenie dla całej kategorii inteligentnych głośników domowych.
Apple nie pozostało bierne. 10 lipca złożyło pozew przeciwko OpenAI, oskarżając firmę o kradzież tajemnic handlowych. Głównym oskarżonym jest Tang Tan, były szef projektowania iPhone’a, a obecnie współzałożyciel io i lider sprzętu w OpenAI. Według dokumentów sądowych ponad 400 pracowników Apple przeszło do konkurencji. Apple domaga się zakazu sprzedaży urządzeń OpenAI, co mogłoby całkowicie zatrzymać plany rynkowe.
OpenAI utrzymuje, że głośnik jest na tyle odmienny od czegokolwiek, co Apple obecnie produkuje, że naruszenie praw jest mało prawdopodobne. Co więcej, firma twierdzi, że nie ma dowodów potwierdzających zarzuty. Sam Apple w swoim pozwie przyznało, że konieczne będzie przeprowadzenie postępowania dowodowego, by ustalić, czy technologia rzeczywiście trafiła w niepowołane ręce.
Plany na przyszłość – od głośnika po robota domowego
Obecnie w rozwinięciu znajduje się około pięciu urządzeń, z czego głośnik będzie pierwszym. OpenAI planuje zaprezentować go jeszcze w tym roku, a premierę rynkową wyznaczyło na 2027. Termin ten zależy jednak od wyniku procesu z Apple.
Smartfon przyszłości i roboty domowe
W dalszej perspektywie firma chce stworzyć mobilne urządzenie zdolne zastąpić smartfon. Rozważane są także noszone gadżety – między innymi naszyjnik – oraz robotyka domowa. Apple nie śpi jednak w tej samej materii. Ich pierwszy produkt AI do domu, o kodowej nazwie J490, to opóźnione centrum dowodzenia z siedmiocalowym kwadratowym wyświetlaczem, funkcjami wideo, rozpoznawania twarzy i odświeżoną Siri (która pojawi się w iOS 27). Wersja zamontowana na ramieniu robota, która obraca się w stronę mówiącego, także jest w fazie testów.
Rzecznik OpenAI odmówił komentarza w sprawie głośnika. Jedno jest pewne: wyścig o inteligentny dom dopiero się rozkręca, a stawką jest nie tylko rynek sprzętu, ale i kontrola nad danymi oraz codziennymi nawykami użytkowników.

