Vermont stał się pierwszym stanem w USA, który wprowadza całkowity zakaz świadczenia usług psychologicznych wyłącznie przez systemy sztucznej inteligencji. Nowe przepisy, podpisane przez gubernatora pod koniec czerwca 2026 roku, to również gruntowna reforma zasad działania brokerów danych. W tym artykule przyglądamy się, co dokładnie zmieniają obie ustawy i jakie konsekwencje mogą mieć dla firm technologicznych oraz użytkowników.
Zakaz AI w psychiatrii – co mówi ustawa Act 156?
Ustawa Act 156, której głównymi autorami są przedstawicielki Demokratów Daisy Berbeco, Angela Arsenault i Monique Priestley, weszła w życie natychmiast po podpisaniu. To odpowiedź na dynamiczny rozwój chatbotów i aplikacji oferujących wsparcie psychologiczne bez udziału wykwalifikowanego personelu. Vermont poszedł dalej niż inne stany – zamiast karać za konkretne szkody, wprowadza kategoryczny zakaz prowadzenia terapii przez AI w oderwaniu od człowieka.
Co dokładnie zabrania nowe prawo?
Zgodnie z treścią ustawy, żadna korporacja ani inny podmiot nie może oferować, reklamować ani w żaden sposób udostępniać usług z zakresu zdrowia psychicznego za pomocą sztucznej inteligencji, chyba że świadczy je licencjonowany specjalista. Kluczowe definicje precyzyjnie określają zakres zakazu:
- Sztuczna inteligencja – system inżynieryjny lub maszynowy, który na podstawie danych wejściowych generuje wyniki wpływające na środowisko fizyczne lub wirtualne.
- Usługi psychologiczne – diagnostyka, leczenie lub zajmowanie się zdrowiem psychicznym poprzez komunikację terapeutyczną i decyzje terapeutyczne.
- Komunikacja terapeutyczna – wszelkie interakcje pisemne, ustne lub niewerbalne, które mają na celu diagnozę, udzielanie porad klinicznych, wsparcia emocjonalnego (np. wyrażanie empatii) czy współpracę nad planem leczenia.
Co ważne, zakaz nie obejmuje sytuacji, w których narzędzia AI korzystają z nadzoru człowieka. Licencjonowani specjaliści mogą stosować zgodne z HIPAA rozwiązania wspomagające, pod warunkiem że sami zatwierdzą każdą wygenerowaną treść. Wyjątkiem są też produkty medyczne zatwierdzone przez FDA, jeśli zostały przepisane przez lekarza, oraz badania naukowe prowadzone za zgodą komisji etycznej.
Kary i dalsze kroki
Naruszenie przepisów skutkuje sankcjami na podstawie ustawy o ochronie konsumentów – zarówno ze strony prokuratora generalnego, jak i w ramach prywatnych powództw cywilnych. Dla licencjonowanych terapeutów złamanie zakazu stanowi dodatkowo przewinienie zawodowe. Ustawa zobowiązuje Vermont Artificial Intelligence Advisory Council do przygotowania do 15 stycznia 2027 roku raportu z rekomendacjami dotyczącymi dalszej regulacji wykorzystania AI w psychiatrii. W skład rady wejdą nowi członkowie, m.in. dyrektor ds. regulacji zawodowych oraz dyrektor ds. równości rasowej.
Brokerzy danych pod lupą – Act 138 i nowe obowiązki
Druga ustawa, Act 138, to gruntowna przebudowa ram prawnych dla brokerów danych w Vermont. Jej główna sponsorka, Monique Priestley, zebrała poparcie ponad 50 parlamentarzystów z różnych opcji politycznych. Przepisy te wejdą w życie etapami – kluczowe zmiany zaczną obowiązywać 1 stycznia 2027 roku.
Wyższe opłaty i ostrzejsze kary
Roczna opłata rejestracyjna dla brokerów danych wzrasta ze 100 do 900 dolarów. Termin składania deklaracji zmienia się – firmy muszą rejestrować się w ciągu 30 dni od chwili, gdy zaczną spełniać definicję brokera, a następnie corocznie do 1 lipca. Za brak rejestracji grozi administracyjna kara w wysokości 200 dolarów dziennie (wcześniej 50 dolarów) oraz zwrot zaległych opłat i kosztów śledztwa. Wprowadzenie nieprawdziwych informacji do rejestru skutkuje karą cywilną 25 000 dolarów i dodatkowymi 1000 dolarów dziennie za każdy dzień zwłoki w korekcie.
Nowe wymogi ujawnień
Brokerzy muszą informować, czy sprzedają lub udostępniają dane konsumentów twórcom systemów GenAI (czyli modelom zdolnym do generowania treści takich jak tekst, obrazy, wideo czy audio). Ponadto obowiązkowe jest zgłaszanie:
- czy zbierają precyzyjne dane geolokalizacyjne (w promieniu 1850 stóp),
- jakie kategorie wrażliwych danych pozyskują (m.in. dotyczące zdrowia reprodukcyjnego, biometrii, orientacji seksualnej, statusu imigracyjnego, członkostwa w związkach zawodowych),
- czy w ciągu ostatniego roku udostępnili informacje rządowi federalnemu, stanowemu, lokalnemu, organom ścigania poza nakazem sądowym lub zagranicznym podmiotom,
- jakie są trzy najczęściej zbierane typy danych – dotyczy to brokerów, którzy nie operują wyżej wymienionymi kategoriami.
Nowelizacja precyzuje też definicję brokera danych – wyłącza sytuacje, w których firma ma bezpośrednią relację z konsumentem (np. gdy klient celowo nawiązuje kontakt w celu zakupu usług). Korzystanie z praw konsumenckich nie tworzy takiej relacji.
Plan centralnego mechanizmu usuwania danych
Ustawa zleca Sekretarzowi Stanu Vermont zbadanie możliwości stworzenia scentralizowanego systemu, przez który konsumenci mogliby jednym żądaniem nakazać wszystkim zarejestrowanym brokerom usunięcie swoich danych. Rozwiązanie ma być dostępne dla osób z niepełnosprawnościami, obsługiwać pełnomocników, umożliwiać selektywne wykluczanie poszczególnych brokerów i nie wiązać się z opłatami. Raport wstępny ma trafić do legislatury do 1 grudnia 2027 roku, a ostateczny – rok później. Vermont wzoruje się tu na kalifornijskiej platformie DROP, która w pierwszych ośmiu tygodniach działania zebrała ponad 242 tysiące rejestracji.
Szerszy kontekst – Vermont w czołówce regulacji AI
Decyzja Vermontu nie pojawia się w próżni. W maju 2026 roku Pensylwania pozwała firmę Character.AI za rzekome podszywanie się chatbota pod licencjonowanego psychiatrę. Nowy Jork rozważa ustawę o odpowiedzialności chatbotów, która uderzyłaby w platformy imitujące specjalistów. Connecticut przyjął szeroką ustawę dotyczącą AI, a Tennessee proponował nawet karanie felony za szkolenie towarzyszących botów bez zezwolenia.
Na szczeblu federalnym Biały Dom w marcu 2026 roku opublikował ramy polityki AI, wzywając do preempcyjnych regulacji stanowych – jeśli Kongres zareaguje, przepisy Vermontu mogą zostać podważone. Na razie jednak stan ten idzie dalej niż którykolwiek inny: zakazuje autonomicznego świadczenia usług psychologicznych przez AI całkowicie, a nie tylko karze za konkretne naruszenia.
Dla branży reklamowej i adtechowej Act 138 oznacza konieczność dokładnego audytu źródeł danych. Identyfikatory reklamowe, dane geolokalizacyjne i informacje o telewizji podłączonej do internetu stały się kategoriami wrażliwymi. Firma, która przypadkiem poda nieprawdziwe informacje w rejestrze, ryzykuje karę 25 000 dolarów – to sygnał, że Vermont zamierza egzekwować przepisy równie stanowczo jak Kalifornia.
Z kolei twórcy aplikacji wellness, chatbotów coachingowych czy automatyzowanych narzędzi terapeutycznych muszą sprawdzić, czy ich produkty mieszczą się w szerokiej definicji komunikacji terapeutycznej. Jeśli udzielają wskazówek klinicznych, oferują wsparcie emocjonalne lub współtworzą plany leczenia – podlegają zakazowi, chyba że za każdym razem nadzoruje ich licencjonowany specjalista.
Nowe przepisy Vermontu wchodzą w życie w różnych terminach – część już obowiązuje, główne zmiany dla brokerów danych zaczną się 1 stycznia 2027 roku. Dla firm działających w USA to sygnał, że regulacje AI i ochrony danych przyspieszają i stają się coraz bardziej szczegółowe. Wartością dodaną dla konsumentów jest większa przejrzystość i realna możliwość usunięcia swoich danych z rynku wtórnego. Pytanie, czy inne stany pójdą śladem Vermont i jak na to zareaguje branża technologiczna.

