Podczas konferencji CONVERGE LIVE w Singapurze trzej prezesi międzynarodowych korporacji podzielili się swoim podejściem do sztucznej inteligencji. Dr Prem Kumar Nair z sieci szpitali IHH Group, Roger Lee z producenta odzieży TAL Apparel oraz Michael Mertin od dostawcy podłoży dla półprzewodników AT&S zgodnie stwierdzili, że AI może zmienić ich branże bez wywoływania masowych zwolnień. Kluczowa różnica: technologia ma wspierać ludzi, a nie ich wypierać.
Jak AI usprawnia pracę szpitali
Dr Prem Kumar Nair zwrócił uwagę na konkretne obszary, w których sztuczna inteligencja przynosi wymierne korzyści w ochronie zdrowia. Chodzi przede wszystkim o optymalizację zarządzania placówkami – od harmonogramowania personelu po przewidywanie zapotrzebowania na łóżka. Zdaniem prezesa IHH Group, AI pomaga też w analizie obrazów medycznych i wspiera diagnostykę, co odciąża lekarzy i zwiększa precyzję decyzji klinicznych.
Menedżer podkreślił jednak, że w medycynie czynnik ludzki pozostaje niezastąpiony. Systemy AI działają tu raczej jako asystenci – dostarczają danych i rekomendacji, ale ostateczną decyzję podejmuje specjalista. To podejście ma budować zaufanie zarówno personelu, jak i pacjentów.
Efektywność fabryk bez zwalniania pracowników
Roger Lee z TAL Apparel przedstawił zastosowania AI w produkcji odzieży. Firma wykorzystuje modele uczenia maszynowego do prognozowania trendów, optymalizacji łańcucha dostaw i kontroli jakości. Prezes zaznaczył, że automatyzacja nie prowadzi u nich do redukcji zatrudnienia – wręcz przeciwnie, pracownicy przekwalifikowują się na operatorów systemów analitycznych.
Kluczowym przykładem jest wykorzystanie komputerowego widzenia do wykrywania wad w materiałach. Kamery połączone z algorytmami są w stanie wychwycić defekty szybciej i dokładniej niż człowiek, co zmniejsza straty. Lee podkreślił, że dla TAL Apparel AI to narzędzie augmentacji – pozwala ludziom robić to, co robią najlepiej, ograniczając monotonne i powtarzalne zadania.
Precyzja w produkcji półprzewodników
Michael Mertin z AT&S opisał, jak AI zmienia wytwarzanie chipów – dziedziny, w której nawet najmniejsze niedoskonałości mogą kosztować miliony. Modele predykcyjne analizują w czasie rzeczywistym parametry procesu produkcyjnego, co pozwala unikać błędów i skracać czas przezbrajania linii. Mertin zaznaczył, że w branży półprzewodnikowej automatyzacja jest szczególnie intensywna, ale nadal wymaga nadzoru inżynierów.
Zdaniem dyrektora AT&S, największą wartością AI w tym sektorze jest zdolność do uczenia się na podstawie historycznych danych. System sam sugeruje optymalne ustawienia maszyn, a operatorzy weryfikują te rekomendacje. Taka współpraca między człowiekiem a algorytmem zwiększa wydajność, nie pozbawiając ludzi kontroli nad procesem.
Wszyscy trzej prezesi zgodnie podkreślili, że przyszłość AI w przemyśle i medycynie zależy od umiejętnego wprowadzania technologii – z poszanowaniem roli człowieka. Zamiast bać się zastąpienia, warto – jak pokazują przykłady IHH, TAL i AT&S – inwestować w przekwalifikowanie i budowanie narzędzi, które wzmacniają kompetencje pracowników.

