Sąd federalny w Kalifornii oddalił pozew xAI – firmy Elona Muska – przeciwko OpenAI, dotyczący rzekomego wykorzystania tajemnic handlowych. Decyzja sędzi Rity Lin to kolejny cios dla Muska, który w ostatnich tygodniach przegrał już inną sprawę przeciwko twórcom ChatGPT. Tym razem chodziło o podejrzenia, że OpenAI nakłoniło byłego inżyniera xAI do ujawnienia poufnych informacji o systemie Grok 4.
Dlaczego sąd oddalił pozew xAI?
Sednem sprawy była prezentacja, jaką podczas rekrutacji do OpenAI przedstawił Xuechen Li – były pracownik xAI. Firma Muska twierdziła, że OpenAI celowo werbowało Li ze względu na jego wiedzę o uczeniu przez wzmacnianie (reinforcement learning) i systemach potreningowych Grok 4. W pozwie padał zarzut, że OpenAI świadomie dążyło do zdobycia poufnych danych.
Sędzia Rita Lin uznała jednak, że samo zadawanie pytań o poprzednią pracę – co jest standardem w procesie rekrutacyjnym – nie dowodzi, że OpenAI nakłaniało Li do ujawnienia tajemnic. W uzasadnieniu podkreśliła, że xAI nie przedstawiło konkretnych dowodów na to, że OpenAI „powiedziało lub zachęciło” byłego inżyniera do wyniesienia poufnych informacji. Gdyby przyjąć argumentację xAI, pracodawcy mogliby ponosić odpowiedzialność za każde pytanie o wcześniejsze projekty kandydata – dodała Lin.
„Mere asking Li to discuss his previous work – a routine part of the hiring process – does not allow a plausible inference that OpenAI induced Li to reveal anything confidential” – stwierdziła sędzia Rita Lin w postanowieniu.
Druga porażka Muska w walce z OpenAI
To nie jedyna przegrana Muska w ostatnim czasie. Miesiąc wcześniej federalna ława przysięgłych odrzuciła jego pozew o 150 miliardów dolarów, w którym zarzucał OpenAI, Samowi Altmanowi i Gregowi Brockmanowi odejście od pierwotnej non-profitowej misji organizacji. Sąd uznał, że Musk zwlekał z wniesieniem skargi, a sama sprawa nie miała wystarczających podstaw.
Obie decyzje sądowe oznaczają, że największe prawne zagrożenie, jakie wisiało nad OpenAI, zostało oddalone. Firma może teraz swobodniej koncentrować się na rozwoju kolejnych modeli, choć spór z Muskiem – byłym współzałożycielem OpenAI – z pewnością nie gaśnie. Sam Musk, po niedawnym spektakularnym debiucie giełdowym SpaceX (wycena przekroczyła 2,5 biliona dolarów), ma jednak inne powody do optymizmu.
Co dalej z prawną ofensywą Muska?
Eksperci spekulują, że Musk może odwołać się od decyzji lub spróbować nowej strategii procesowej, na przykład przenosząc spór na grunt regulacji dotyczących sztucznej inteligencji. Jednak brak możliwości poprawienia pozwu (dismissal without leave to amend) w sprawie tajemnic handlowych zamyka mu tę konkretną drogę. Na razie xAI musi szukać innych argumentów, by udowodnić, że OpenAI działa nieuczciwie.
Dla polskich czytelników zainteresowanych AI ważniejszy jest szerszy kontekst: procesy toczące się między gigantami pokazują, jak duże znaczenie ma ochrona własności intelektualnej i know-how w branży modeli językowych. Grok, Claude, GPT – każdy z tych systemów powstaje w oparciu o unikalne rozwiązania techniczne, a walka o talenty i dane staje się coraz ostrzejsza.
Przegrana Muska w sądzie nie oznacza jednak końca konkurencji. xAI nadal rozwija swoje modele, a niedawna wycena SpaceX pokazuje, że Elon Musk dysponuje ogromnymi zasobami. W nadchodzących miesiącach możemy spodziewać się zarówno nowych technologii, jak i kolejnych prawnych manewrów.

