Syntetyczny mentor: Czy AI Warrena Buffetta da ci dobrą radę?

Wyobraź sobie wielogodzinną, swobodną rozmowę z Warrenem Buffettem o inwestycjach lub z Elonem Muskiem o przyszłości technologii. Dzięki sztucznej inteligencji takie scenariusze przestają być czystą fantazją. Coraz więcej osób zawodowo związanych z biznesem sięga po doradztwo generowane przez modele językowe, które naśladują mowę i filozofię słynnych liderów. To zjawisko, które specjaliści określają mianem „syntetycznego mentoringu”.

Czym jest syntetyczny mentor AI?

Zamiast bezpośredniego kontaktu z ikoną, użytkownik prowadzi dialog z zaawansowanym modelem probabilistycznym. System ten jest trenowany na ogromnych zbiorach danych: książkach, wywiadach, przemówieniach i listach akcjonariuszy danej osoby. Jak tłumaczy Shahrzad Rafati, założycielka firmy RHEI zajmującej się rozwojem treści AI, nie rozmawiamy z prawdziwym Elonem Muskiem, a z cyfrowym odbiciem publicznego wizerunku, które przez dekady kształtował.

Biblioteka, nie świadomość

Główną siłą tej technologii jest umożliwienie przesłuchania ogromnego archiwum czyjejś pracy w formie konwersacji. Model potrafi odtworzyć styl wypowiedzi, powiedzieć, co dana osoba myślała na dany temat w konkretnym roku, i przedstawić spójną filozofię. Ma jednak fundamentalne ograniczenie – brakuje mu kontekstowej intuicji. „Sztuczny Buffett” powie ci, co sądził o inwestycjach wartościowych w 2008 roku, ale nie podpowie, jak zareagowałby na nagły wstrząs na rynku, który wydarzył się dziś rano. To biblioteka przeszłości, a nie żywa, świadoma istota.

„To nie jest 'prawdziwa rzecz’, ale to nie znaczy, że jest pozbawiona wartości. Nazywam to 'Syntetycznym Mentoringiem’” – mówi Shahrzad Rafati z RHEI.

Jak działają i jakie mają ograniczenia?

Stworzenie takiego wirtualnego doradcy nie jest technicznie skomplikowane. Wystarczy wyszkolić specjalistyczny model językowy na wszystkich dostępnych materiałach źródłowych. Powstaje wtedy system generujący odpowiedzi, które brzmią zadziwiająco podobnie do oryginału. Kluczowe pytanie brzmi jednak: jak skuteczne jest to w podejmowaniu decyzji?

Niebezpieczeństwo historycznych danych

Eksperci, jak Jason Wild z Wild Innovation, wskazują na zasadniczy problem: modele AI uczą się na danych historycznych. Świat, geopolityka i rynki nieustannie się zmieniają. Rada oparta wyłącznie na przeszłych założeniach lub dawnym stanie świata może prowadzić do błędnych decyzji, które system przedstawi z niebezpiecznie wysokim poziomem pewności siebie. Zasady Buffetta mogą być wieczne, ale konkretne decyzje były wypadkową unikalnego momentu, doświadczenia i instynktu. AI może oddać filozofię, ale nie zastąpi sądu wynikającego z bycia „na arenie” w tamtej chwili.

Rola zaufania i hologramów

Budowa zaufania do syntetycznego mentora to kolejne wyzwanie. Jednym ze sposobów na jego zwiększenie jest wykorzystanie zaawansowanych awatarów holograficznych. Jak zauważa Raffi Kryszek z Proto Hologram, rozmowa z pełnopostaciowym awatarem, który przekazuje sygnały język ciała, znacząco podnosi poczucie zaangażowania i wiarygodności. Technologia ta jest już stosowana przez kilka znanych osobistości, takich jak inwestor Tim Draper czy założyciel LinkedIn Reid Hoffman. Pozwala także na komunikację w dowolnym języku, usuwając barierę lingwistyczną.

Mentorzy z zaświatów i granice zastosowań

Logika syntetycznego mentoringu prowadzi do jeszcze śmielszego pytania: czy możemy konsultować się z nieżyjącymi legendami? Odpowiedź techniczna brzmi: tak, pod warunkiem istnienia wystarczająco bogatego korpusu tekstów. Można by stworzyć przekonujący model konwersacyjny Leonarda da Vinci czy Joanny d’Arc.

Czy dawna mądrość pasuje do współczesności?

Prawdziwy dylemat nie leży w technologii, ale w wartości takiej rady. Jak podkreśla Jason Wild, świat, w którym żyli ci historyczni mentorzy, diametralnie różnił się od naszego. Lincoln nie zmagał się z regulacjami AI, a Platon nie rozważał wpływu mediów społecznościowych na demokrację. System probabilistyczny generuje odpowiedzi na podstawie tego, co zapisano w przeszłości. Nie jest w stanie samodzielnie ocenić, czy zasady sprawdzające się w starożytnej Grecji „zadziałają” w zderzeniu ze współczesną rzeczywistością. Czasem uniwersalne prawdy pięknie się przenoszą, a czasem kompletnie się załamują – a sztuczna inteligencja nie dostrzeże tej różnicy.

„Czasem ponadczasowe zasady pięknie się przenoszą, a czasem załamują w zetknięciu ze współczesną rzeczywistością. I AI nie będzie znać różnicy” – dodaje Jason Wild z Wild Innovation.

Syntetyczny mentor AI to potężne narzędzie edukacyjne i inspirujące, oferujące bezprecedensowy wgląd w myśl wielkich osobowości. Nie zastąpi jednak prawdziwego ludzkiego osądu, intuicji rodzącej się w działaniu oraz zdolności adaptacji do zupełnie nowych, nieprzewidzianych okoliczności. To raczej zaawansowany symulator filozofii, który może pomóc w przemyśleniu problemu, ale nie zwalnia nas z odpowiedzialności za podjętą ostateczną decyzję. Jego wartość leży w dostępie do skondensowanej wiedzy, a nie w proroczych zdolnościach.

Źródło