Nowy sprzęt OpenAI: smart speaker z kamerą i AI

Świat sztucznej inteligencji z zapartym tchem obserwuje rozwój modeli językowych, ale równolegle toczy się mniej widoczny wyścig o fizyczne urządzenia. Przeniesienie zaawansowanej AI z chmury do naszych domów okazuje się wyzwaniem, o czym świadczy seria komercyjnych porażek – od inwazyjnych naszyjników po niedziałające „pinezki”. Teraz w grę wchodzi OpenAI, które wraz z byłym szefem designu Apple, Jonym Ive’m, pracuje nad własnym sprzętem. Według najnowszych doniesień, efektem tych starań ma być smart speaker z kamerą. Pytanie brzmi: czy to rewolucja, czy kolejny gadżet, który robi to, co nasze telefony?

Wizja OpenAI: AI w formie głośnika

Firma założona przez Sama Altmana nie ukrywała swoich ambicji w obszarze sprzętu konsumenckiego. Po zatrudnieniu legendarnego projektanta Jony’ego Ive’a, branża spodziewała się przełomowego produktu. Jak wynika z informacji zebranych przez The Information, zespół liczący ponad 200 osób pracuje nad urządzeniem, które ma trafić do sprzedaży najwcześniej na początku przyszłego roku. Głównym produktem ma być inteligentny głośnik wyposażony w kamerę. To właśnie ona ma być kluczowym elementem, umożliwiającym urządzeniu rozpoznawanie twarzy oraz identyfikację otaczających je przedmiotów dzięki algorytmom sztucznej inteligencji. Szacowana cena ma mieścić się w przedziale od 200 do 300 dolarów.

Funkcjonalność pod znakiem zapytania

Specjaliści zwracają uwagę, że opisane funkcje trudno uznać za innowacyjne. Współczesne smartfony, które nosimy w kieszeniach, są wyposażone w zaawansowane kamery i potrafią uruchamiać wszystkie główne chatboty, w tym oczywiście ChatGPT. Brak jasno zdefiniowanej, unikalnej cechy nowego urządzenia rodzi pytania o jego rzeczywistą wartość dla użytkownika. Czy konsumenci zechcą postawić w salonie kolejne urządzenie, którego główne zadania może wykonać ich telefon? Doniesienia wspominają również o pracach nad „inteligentną lampą”, jednak losy tego projektu i ewentualna data premiery pozostają niejasne.

Wyzwania biznesowe i techniczne

Dla OpenAI wejście na rynek sprzętowy to strategiczny, ale i ryzykowny krok. Firma poszukuje nowych strumieni przychodów, mierząc się z ogromnymi kosztami operacyjnymi. Wprowadzenie reklam w ChatGPT, co sam Altman nazywał „ostatnią deską ratunku”, pokazuje skalę wyzwań finansowych. Sprzedaż fizycznych produktów mogłaby stanowić odpowiedź na te problemy, jednak droga do sukcesu jest wyboista.

Opóźnienia i trudności realizacyjne

Już w październiku ubiegłego roku Financial Times informował, że współpraca OpenAI z Jonym Ive’m napotkała „problemy techniczne”, co opóźniło premierę pierwszego produktu. Początkowo planowano ją na zeszły rok, później przesunięto na rok obecny. Najnowsze doniesienia sugerują, że termin może się ponownie przesunąć, co wskazuje na ciągłe trudności w procesie rozwoju. Historia rynku pokazuje, że nawet gigantowi takiemu jak Amazon ciężko jest odnieść spektakularny sukces z wyspecjalizowanym sprzętem AI, o czym świadczy umiarkowane przyjęcie odświeżonej, wciąż niedoskonałej Alexy.

Prywatność i akceptacja społeczna

Poza barierami technicznymi i biznesowymi, OpenAI będzie musiało zmierzyć się z fundamentalnym wyzwaniem zaufania. Marketingowanie urządzenia wyposażonego w kamerę, zaprojektowanego do zbierania i analizowania ogromnych ilości potencjalnie intymnych danych z domowego otoczenia, to delikatna sprawa. Rosnąca świadomość i ostrożność konsumentów wobec technologii AI stanowią dodatkowy kontekst.

Lekcja z rynku: czego nie robić

Negatywna reakcja na działania innych firm służy jako ostrzeżenie. Reklama Ringa (należącego do Amazonu) podczas Super Bowl, która prezentowała funkcję skanowania całej okolicy przez kamery, została przez użytkowników internetu określona mianem „orwellowskiej”. Skutkiem było masowe odłączanie i niszczenie urządzeń przez niektórych klientów. Ta sytuacja jasno pokazuje, jak kruche jest zaufanie użytkowników i jak łatwo je stracić, przekraczając niewidzialną granicę poczucia prywatności.

Konsumenci są już coraz bardziej podejrzliwi wobec sztucznej inteligencji, obawiając się, że zwiastuje ona nową erę inwigilacji.

Czy OpenAI ma szansę na sukces?

Premiera smart speakera OpenAI będzie momentem prawdy. Firma, która zdefiniowała obecną erę generatywnej AI za pomocą oprogramowania, musi teraz udowodnić, że rozumie także rynek sprzętu konsumenckiego. Kluczowe będzie nie tylko dopracowanie technologii, ale także zaproponowanie przekonującej odpowiedzi na pytanie: po co to komu? Czy urządzenie zaoferuje unikalne, wciągające interakcje oparte na sile modeli OpenAI, czy będzie po prostu kolejnym gadżetem w przepełnionej kategorii? Reakcja użytkowników okaże się bezlitosnym testem, a dotychczasowe niepowodzenia konkurencji wskazują, że wygrana w tym wyścigu wcale nie jest pewna.

Źródło