Amerykańskie agencje federalne opublikowały raport, w którym wprost oskarżają czołowe chińskie przedsiębiorstwa technologiczne o zorganizowane i systematyczne przejmowanie rozwiązań od liderów amerykańskiej sztucznej inteligencji. Zdaniem FBI, NSA oraz CISA, proceder trwa od 2024 roku i obejmuje modele takie jak Claude od Anthropic, ChatGPT od OpenAI, Gemini od Google czy Grok od xAI. Dokument ten rzuca nowe światło na napięcia w globalnym wyścigu o dominację w dziedzinie AI.
Sednem oskarżeń jest praktyka znana jako destylacja modeli. Choć w branży AI jest ona powszechnie znana i stosowana, to w tym przypadku ma mieć charakter masowy i naruszać regulaminy amerykańskich usług. Władze USA podkreślają, że działanie to odbywało się prawdopodobnie za wiedzą chińskiego rządu, choć raport nie wskazuje na bezpośrednie zaangażowanie tamtejszych służb wywiadowczych. To jednak wystarczyło, by temat stał się osią sporu dyplomatycznego przed planowanym spotkaniem Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem.
Kogo dotyczy raport i jakie są konkretne zarzuty?
W dokumencie wymieniono z nazwiska sześć kluczowych podmiotów z Państwa Środka. Są to: DeepSeek, Moonshot AI, Alibaba, MiniMax, StepFun oraz Z.AI. Każda z tych firm miała w różnym stopniu korzystać z dorobku amerykańskich konkurentów, aby przyspieszyć rozwój własnych technologii.
Co istotne, raport nie ogranicza się do ogólnych stwierdzeń. Zawiera szczegółową listę zarzutów, wskazującą, które konkretnie modele i w jakim zakresie miały być kopiowane. Amerykanie zwracają uwagę na zawłaszczanie nie tylko ogólnych architektur, ale również specyficznych zdolności, takich jak:
- optymalizacja pod kątem specjalizacji prawnej,
- funkcje agentowe (zdolność modelu do samodzielnego wykonywania zadań),
- umiejętności asystenckie i coachingowe.
Skala i zaawansowanie tych działań skłoniły autorów raportu do jednoznacznej konkluzji. Według nich destylacja nie jest jedynie uzupełnieniem strategii rozwoju chińskich firm, ale stanowi wręcz jej krytyczny rdzeń. To stwierdzenie ma daleko idące implikacje dla całego ekosystemu AI.
Od pojedynczych incydentów do systemowego problemu
Amerykańskie koncerny technologiczne już wcześniej sygnalizowały problem z nieautoryzowanym kopiowaniem. Już w ubiegłym roku OpenAI publicznie zarzuciło DeepSeekowi niewłaściwe wykorzystanie modelu ChatGPT jako bazy dla własnych rozwiązań. Z kolei Google w lutym informowało o fali prób klonowania modelu Gemini, choć nie wskazywało wówczas winowajców.
Najnowszy raport traktuje te incydenty nie jako pojedyncze przypadki, ale jako element szerszej, skoordynowanej kampanii. Jest to istotna zmiana narracji, która może wpłynąć na przyszłe regulacje i współpracę międzynarodową w sektorze technologicznym. Pojawiają się również głosy, że takie działania pozwalają chińskim firmom nie tylko zaoszczędzić na kosztownych badaniach, ale przede wszystkim ominąć mechanizmy bezpieczeństwa wbudowane w amerykańskie systemy.
Jak USA planują bronić swojej przewagi technologicznej?
W odpowiedzi na zagrożenie, raport zawiera pakiet rekomendacji skierowanych do amerykańskich przedsiębiorstw. Zalecenia te mają na celu utrudnienie procederu destylacji i zwiększenie odporności na szpiegostwo przemysłowe. Wśród kluczowych sugestii znalazły się:
- weryfikacja tożsamości użytkowników płatnych subskrypcji,
- wymiana informacji między firmami na temat podejrzanych wzorców zachowań,
- modyfikacja lub ograniczenie odpowiedzi na zapytania uznawane za złośliwe.
Problem ten jest szeroko komentowany na szczytach władzy. Michael Kratsios, dyrektor Biura Polityki Nauki i Technologii w Białym Domu, już w kwietniu rozesłał do szefów agencji federalnych notatkę, w której określił chińską destylację jako krytyczne wyzwanie. Jego zdaniem, proceder ten pozwala chińskim spółkom na „pasożytowanie” na amerykańskiej innowacyjności i obchodzenie zabezpieczeń. W lipcu Kratsios poszedł o krok dalej, publicznie oskarżając Moonshot o destylację modelu Anthropic do budowy systemu Kimi K3.
Co ważne, w debacie publicznej pojawia się również głos o konieczności rozróżnienia destylacji. Nie każda jej forma jest bowiem szkodliwa. Jak zauważa Kratsios, legalna destylacja, służąca tworzeniu mniejszych i bardziej wydajnych modeli, odgrywa istotną rolę w otwartym ekosystemie innowacji. Problemem jest natomiast zakrojona na szeroką skalę, ukryta destylacja przemysłowa, której celem jest kradzież zastrzeżonej technologii i osłabienie amerykańskiego potencjału badawczego.
Opublikowany raport to kolejny rozdział w narastającym konflikcie technologicznym między USA a Chinami. Jego skutki mogą wykraczać daleko poza sferę dyplomatycznych deklaracji, wpływając na kształt globalnego rynku AI, standardy bezpieczeństwa oraz sposób, w jaki firmy z całego świata będą korzystać z amerykańskich narzędzi. Pytanie, czy rekomendacje zawarte w dokumencie okażą się skuteczne, pozostaje otwarte. Jedno jest pewne – era beztroskiego dostępu do najnowszych osiągnięć AI właśnie dobiega końca.

