Trump zmienia zdanie o Anthropic po szczycie G7

Prezydent Donald Trump radykalnie zmienił kurs wobec firmy Anthropic. W wywiadzie dla Axios przyznał, że nie postrzega już tej spółki jako zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego – to wyraźne odejście od agresywnej polityki, jaką administracja prowadziła przez ostatnie trzy miesiące. Na pytanie, czy nadal uważa Anthropic za ryzyko, Trump odpowiedział: „Cóż, teraz już nie. Ale tydzień temu – być może”. Dodał, że firma „zachowywała się bardzo odpowiedzialnie”.

Jak doszło do nagłej zmiany stanowiska?

Kluczowym momentem okazało się spotkanie szefa Anthropic, Dario Amodei, z Donaldem Trumpem podczas szczytu G7 w Évian-les-Bains. Kilka dni wcześniej, 12 czerwca, Departament Handlu wydał dyrektywę nakazującą Anthropic uzyskiwanie zgody rządu USA zanim obywatele innych krajów uzyskają dostęp do modeli Fable 5 i Mythos 5 – najpotężniejszych systemów AI firmy. To było następstwem wielomiesięcznych napięć, które zaczęły się w marcu, gdy Pentagon uznał Anthropic za ryzyko w łańcuchu dostaw.

Powodem decyzji Pentagonu była odmowa Anthropic dotycząca usunięcia zabezpieczeń (guardrails) związanych z nadzorem i autonomiczną bronią z produktów wykorzystywanych przez wojsko USA. Sekretarz handlu Howard Lutnick posunął się nawet do wysłania listu grożącego postępowaniem karnym. Groźby wywołały protesty ze strony branży technologicznej, a sojusznicy, w tym Wielka Brytania, lobbowali za wyłączeniami. Trump, po spotkaniu z Amodei, przyznał, że restrykcje generują „ogromne zobowiązania” dla administracji.

Co to oznacza dla planowanego IPO?

Zmiana tonu z Białego Domu ma ogromne znaczenie finansowe. Na początku czerwca Anthropic złożyło poufną ofertę pierwotną (IPO), a magazyn Fortune wycenił spółkę na około 965 miliardów dolarów. Trwające federalne restrykcje rzucały cień na tę emisję – każdy sygnał deeskalacji ze strony administracji może ustabilizować zaufanie inwestorów przed debiutem. Trump nie zobowiązał się jednak do konkretnego terminu zniesienia dyrektywy Departamentu Handlu.

W tle tych wydarzeń Amodei aktywnie działał na wielu frontach. Wraz z szefem Google DeepMind, Demisem Hassabisem, podczas szczytu G7 przedstawił przywódcom pomysł koalicji AI pod przewodnictwem USA. W ten sposób Anthropic pozycjonuje się jako partner w amerykańskiej dyplomacji technologicznej, a nie jako przeciwnik regulacyjny. Ta strategia najwyraźniej dała Amodei bezpośredni dostęp do prezydenta w newralgicznym momencie.

Czy rzeczywiście nastąpi odwilż?

Mimo ciepłych słów ze strony Trumpa, realne bariery prawne pozostają nienaruszone. Decyzja Pentagonu o uznaniu Anthropic za zagrożenie w łańcuchu dostaw wciąż obowiązuje, a dyrektywa Departamentu Handlu z 12 czerwca nie została formalnie wycofana. Anthropic nie ogłosiło także, czy zamierza zmodyfikować swoje zabezpieczenia, by spełnić wojskowe wymagania.

To, co się zmieniło, to polityczny sygnał płynący z najwyższego szczebla: Trump wydaje się skłonny do negocjacji, a nie do eskalacji. Jednak Departament Handlu ma dużą autonomię w sprawach kontroli eksportu, a cofnięcie formalnego nakazu wymaga biurokratycznych procedur, których nie załatwi jeden wywiad. Dla Anthropic rozmowa z Axios to sukces polityczny, ale dopóki administracja nie podejmie konkretnych działań, ograniczenia prawne i regulacyjne pozostają w mocy.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy słowa prezydenta przełożą się na realne zmiany. Obserwatorzy rynku i branży AI będą bacznie śledzić, czy złagodzenie retoryki przyspieszy IPO Anthropic i jakie konsekwencje dla polityki bezpieczeństwa AI przyniesie ta nagła, choć krucha odwilż.

Źródło