Zaledwie kilka dni po udostępnieniu swoich najnowszych modeli sztucznej inteligencji, Anthropic został zmuszony do ich natychmiastowego wycofania. Claude Fable 5 i Claude Mythos 5 – promowane jako najbardziej zaawansowane modele w historii firmy – zniknęły z rynku na skutek bezpośredniego nakazu administracji Donalda Trumpa. Powód? Zakaz wykorzystywania tych technologii przez obcokrajowców, co w praktyce uniemożliwiło normalne funkcjonowanie modeli.
Decyzja ta jest najnowszym epizodem w narastającym konflikcie między rządem USA a Anthropic, który od miesięcy balansuje na linii współpracy i nieufności. Firma musiała dostosować się do eksportowej dyrektywy – wyłączyła dostęp do modeli wszystkim klientom, niezależnie od ich lokalizacji.
Dlaczego Anthropic musiał wycofać swoje najnowsze modele?
W piątek późnym popołudniem (czasu wschodniego) Anthropic otrzymał od amerykańskiego rządu dyrektywę kontroli eksportowej. Nakaz nakazywał firmie „zawieszenie całego dostępu do Fable 5 i Mythos 5 przez jakiegokolwiek obcokrajowca – zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i poza ich granicami”. Objęło to również zagranicznych pracowników samego Anthropicu. To bezprecedensowy krok, bo dotąd podobne restrykcje dotyczyły głównie kompletnych systemów sprzętowych lub technologii wojskowych, a nie modeli AI dystrybuowanych w chmurze.
Co to znaczy w praktyce?
Z punktu widzenia developerów i firm korzystających z Claude Fable 5 – nagłe zniknięcie modelu oznacza przerwanie projektów, które opierały się na jego możliwościach. Fable 5 był udostępniony publicznie jako oswojona wersja potężniejszego Mythos 5, który z kolei trafił tylko do zaufanych partnerów testowych. Obie ścieżki zostały zamknięte z dnia na dzień.
Anthropic podkreśla, że działa zgodnie z prawem, ale nie ukrywa frustracji. Firma nie dostała żadnych konkretnych wyjaśnień – pismo rządowe powoływało się na „władze bezpieczeństwa narodowego”, nie precyzując jednak, na czym konkretnie polega zagrożenie.
Jakie były powody administracji Trumpa?
Choć oficjalne uzasadnienie brzmi enigmatycznie, Anthropic ma swoje podejrzenia. Firma uważa, że rząd odkrył metodę na „jailbreak” (złamanie zabezpieczeń) modelu Fable 5. Co więcej, sama firma potwierdza, że zna taką technikę – ale jej zdaniem luki są „stosunkowo proste” i nie różnią się od tych, które występują w modelach konkurencji, np. w GPT-5.5 od OpenAI.
Anthropic twierdzi, że recenzował demonstrację tej konkretnej techniki, która ujawniła „niewielką liczbę wcześniej znanych, drobnych podatności”. Inne modele, jak GPT-5.5, mogą odkryć te same słabości bez potrzeby omijania zabezpieczeń.
Innymi słowy – rząd USA obawia się, że obcokrajowcy mogliby wykorzystać Fable 5 do celów niezgodnych z interesem narodowym. Jednak zdaniem Anthropicu, problem dotyczy całej branży AI, a nie tylko ich modeli. Firma sugeruje, że nakaz może być bardziej politycznym sygnałem niż realnym środkiem bezpieczeństwa.
Konflikt o gwarancje kontraktowe
To nie pierwsze napięcie między Anthropic a administracją Trumpa. Wcześniej w tym roku rząd uznał firmę za „zagrożenie dla łańcucha dostaw” w kontekście bezpieczeństwa narodowego. Źródłem sporu było żądanie Anthropicu, aby w kontrakcie o wartości 200 milionów dolarów zagwarantować, że jego technologie nie będą wykorzystywane do masowej inwigilacji ani do niektórych rodzajów broni. Rząd uznał to za nadmierne ograniczenie swoich prerogatyw.
Co dalej z relacjami Anthropic i rządu USA?
Sytuacja stawia branżę AI przed trudnym pytaniem: jak godzić rozwój potężnych modeli z rosnącymi restrykcjami rządowymi? Analitycy zwracają uwagę, że decyzja administracji Trumpa może być precedensem – jeśli jedno państwo może jednostronnie zablokować dostęp do modeli AI z powodów bezpieczeństwa, to podobne kroki mogą podjąć inne kraje.
Anthropic na razie nie informuje, czy zamierza odwoływać się od decyzji ani czy planuje modyfikacje modeli, które pozwoliłyby na ich powrót. Firma podkreśla, że Fable 5 i Mythos 5 były jej największymi osiągnięciami – a ich wycofanie oznacza poważne opóźnienie w strategii produktowej.
Z perspektywy użytkowników oznacza to, że dostęp do najnowszych możliwości AI – szczególnie tych z granicą bezpieczeństwa – staje się coraz bardziej regulowany. Dla developerów i firm to sygnał, że przy wyborze modeli AI warto brać pod uwagę nie tylko ich wydajność, ale też stabilność prawną i geopolityczną dostawcy.
Przyszłość modeli takich jak Fable 5 i Mythos 5 pozostaje niepewna. Jedno jest pewne – spór między twórcami AI a rządami nie zakończy się szybko, a każda nowa premiera będzie niesie ryzyko podobnych interwencji.

