Rynek inteligentnych okularów wchodzi w fazę, w której funkcje AI stają się ważniejsze niż składane wyświetlacze. Rokid AI Glasses Style to próba połączenia niemal niewidocznego designu (38,5 grama) z zaawansowanymi możliwościami asystenta głosowego, kamerą i tłumaczem. Po tygodniu testów Steven Sullivan przedstawia obraz urządzenia, które imponuje lekkością i wszechstronnością, ale nie jest wolne od kompromisów. Czy za 299 dolarów dostajemy narzędzie codziennego użytku, czy tylko technologiczną ciekawostkę?
Lekka konstrukcja i personalizacja na miarę
Zaledwie 38 gramów – taka waga sprawia, że urządzenie niemal zapominamy na nosie, co docenią użytkownicy spędzający w nich wiele godzin. Obudowa ma nowoczesny, minimalistyczny wygląd, a adaptery soczewek można dowolnie wymieniać. Producent oferuje szkła korekcyjne, polaryzacyjne oraz blokujące światło niebieskie i UV, co pozwala dopasować je do konkretnych potrzeb – od pracy przed ekranem po jazdę samochodem czy wypoczynek na słońcu.
Rokid zadbał też o praktyczne detale: okulary automatycznie wyłączają się po złożeniu i włączają po rozłożeniu. To proste, ale niezwykle wygodne rozwiązanie, które oszczędza baterię i eliminuje konieczność pamiętania o wyłączeniu. Dla kogoś, kto często zakłada i zdejmuje okulary w ciągu dnia, to spora różnica w codziennym użytkowaniu.
Wymienne soczewki i zarządzanie energią
Możliwość montażu szkieł korekcyjnych sprawia, że urządzenie nie jest wykluczone dla osób noszących na co dzień okulary. Użytkownik może skorzystać z polaryzacji podczas jazdy lub z filtru niebieskiego światła wieczorem. Automatyczne zarządzanie energią działa w tle – sensor Halla wykrywa złożenie ramion i przełącza okulary w tryb uśpienia, co przy 12-godzinnej baterii pozwala wytrzymać cały dzień bez ładowania.
Funkcje AI: asystent, tłumacz i notatnik w jednym
Sercem inteligentnych okularów jest nie tylko sprzęt, ale przede wszystkim oprogramowanie. Rokid AI Glasses Style korzysta z asystenta głosowego opartego o Gemini lub ChatGPT – użytkownik może wybrać preferowany model. Wystarczy powiedzieć komendę, a sztuczna inteligencja odpowie na pytania, pomoże w organizacji dnia czy przetworzy notatki.
Multimodalne możliwości AI pozwalają zidentyfikować obiekty widoczne przez kamerkę i podać o nich szczegółowe informacje w czasie rzeczywistym. To przydatne w muzeum, podczas zakupów czy przy poznawaniu nowych miejsc. Dla profesjonalistów szczególnie cenna okazuje się transkrypcja – okulary nagrywają i automatycznie tworzą streszczenia spotkań, rozmów czy wykładów.
Tłumacz w 89 językach
Jedną z najbardziej praktycznych funkcji jest tłumaczenie w czasie rzeczywistym. Obsługuje aż 89 języków, co czyni z Rokid doskonałe narzędzie dla podróżników i pracowników międzynarodowych firm. W testach Sullivan potwierdził, że komunikacja w obcym języku staje się naturalna – mówisz po polsku, a okulary podają tłumaczenie rozmówcy. Oczywiście jakość zależy od akcentu i głośności, ale w codziennych sytuacjach radzi sobie bardzo dobrze.
Nagrywanie i wygoda użytkowania – jakość wideo i sterowanie
Aparat o rozdzielczości 12 MP pozwala nagrywać filmy w 3K (30 kl./s) i robić zdjęcia 4K. Do tego stabilizacja obrazu i szerokokątny obiektyw – zestaw, który w okularach ważących mniej niż 40 gramów robi wrażenie. Sullivan szczególnie chwali możliwość przełączania między poziomym a pionowym trybem nagrywania, co ułatwia tworzenie treści zarówno na YouTube, jak i na TikToka czy Instagrama.
Dźwięk w okularach również stoi na przyzwoitym poziomie – głośniki emitują czysty sygnał, a po aktualizacji oprogramowania znacząco poprawiono słyszalność podczas rozmów w hałaśliwym otoczeniu. Do tego dochodzą intuicyjne gesty: potrząśnięcie głową, stuknięcie w ramkę albo prosty ruch ręką wystarczy, by odebrać połączenie lub uruchomić funkcję.
Nawigacja bez ekranu i płatności tylko w Chinach
Brak wyświetlacza w okularach wymusza oparcie się wyłącznie na dźwięku i gestach. Nawigacja działa w formie komunikatów głosowych – słyszysz „skręć w lewo za 100 metrów” bez patrzenia na mapę. Dla wielu użytkowników to zaleta: nie odrywasz wzroku od drogi i zachowujesz dyskrecję. Funkcja Glass Pay, zintegrowana z chińskim Alipay, umożliwia bezdotykowe płatności, ale działa wyłącznie w Chinach, co dla międzynarodowych odbiorców jest istotnym ograniczeniem.
Wady i konkurencja – co można poprawić?
Mimo wielu zalet Rokid nie jest wolny od mankamentów. Największym jest brak ekranu – jeśli ktoś liczy na wyświetlanie informacji przed oczami (jak w Ray-Ban Meta), będzie rozczarowany. Wszystkie interakcje odbywają się przez dźwięk i głos, co nie każdemu odpowiada. Ponadto testujący zgłaszali sporadyczne błędy oprogramowania, takie jak zawieszanie się aplikacji, które wymuszają restart okularów. To irytujące, zwłaszcza w środku ważnej rozmowy czy nagrywania.
Bateria o pojemności 210 mAh pozwala na 12 godzin pracy – to solidny wynik, ale intensywne korzystanie z trybu nagrywania czy tłumaczenia może skrócić ten czas. Na szczęście szybkie ładowanie przez USB-C minimalizuje przestoje. W porównaniu do konkurencyjnych okularów Ray-Ban Meta, Rokid wyróżnia się lepszą jakością wideo (Ray-Ban oferuje tylko 1080p) i stabilizacją, a także poziomym trybem nagrywania, którego Meta nie posiada.
Cena 299 dolarów umieszcza Rokid AI Glasses Style w segmencie przystępnym dla entuzjastów. To sporo mniej niż flagowe modele z wyświetlaczami, ale więcej niż podstawowe gadżety. Jeśli producent wyeliminuje błędy oprogramowania i rozszerzy zasięg płatności poza Chiny, urządzenie ma potencjał, by stać się jednym z najbardziej praktycznych noszonych asystentów AI.
Po tygodniu testów Steven Sullivan ocenia Rokid AI Glasses Style jako udaną propozycję dla osób szukających lekkich, stylowych inteligentnych okularów z realnie przydatnymi funkcjami AI, ale gotowych na pewne kompromisy. Dla twórców treści, podróżników i osób pracujących w wielojęzycznym środowisku to narzędzie warte rozważenia.

