Ukraińskie dane bojowe zasilą brytyjskie AI

Ukraina, która od 2022 roku nieprzerwanie rozwija wojskowe systemy sztucznej inteligencji, podjęła decyzję o udostępnieniu swojego ogromnego archiwum danych bojowych brytyjskim przedsiębiorstwom. To przełomowe posunięcie w ramach partnerstwa dotyczącego broni opartej na AI. Platforma, o której mowa, korzysta z milionów obserwacji zebranych przez kamery i czujniki rozmieszczone wzdłuż linii frontu. Jak podaje ukraińskie ministerstwo obrony, system wyszkolony na tych danych przetwarza obecnie ponad 100 tysięcy strumieni wideo z dronów miesięcznie.

Czym jest Universal Military Dataset i dlaczego ma tak duże znaczenie

Sercem tego przedsięwzięcia jest tak zwany Universal Military Dataset – ręcznie oznaczona kolekcja autentycznych nagrań bojowych pochodzących z dronów oraz czujników akustycznych. Materiały te służą do trenowania modeli, które klasyfikują czołgi, drony czy artylerię. Projekt wyewoluował z prac ukraińskiego wojska nad AI, które rozpoczęły się już w 2022 roku. Żołnierz ukraińskich sił dronowych informował wówczas, że wojsko szkoli sieci neuronowe na posiadanych nagraniach z dronów. Celem była automatyczna detekcja rosyjskich żołnierzy i pojazdów, co znacząco przyspieszało wojskową pętlę decyzyjną OODA (Obserwuj, Orientuj się, Decyduj, Działaj).

Dlaczego oznakowane dane bojowe są kluczowym ograniczeniem

Do tej pory dostęp do tych danych miały wyłącznie rodzime firmy, co dawało ukraińskim producentom dronów przewagę nad zagranicznymi rywalami. Ci ostatni często trenowali swoje systemy rozpoznawania obrazu na danych syntetycznych, które w warunkach rzeczywistej walki wypadały znacznie słabiej. Misha Nestor z ukraińskiej firmy Swarmer, zajmującej się oprogramowaniem dla dronów, w rozmowie z Financial Times podkreślił, że wysokiej jakości oznakowane dane z pola bitwy to jeden z największych ograniczników w tworzeniu niezawodnych systemów AI dla pojazdów autonomicznych. Dodał, że Ukraina zbudowała coś, co niezwykle trudno odtworzyć gdziekolwiek indziej.

Już w marcu Ukraina zapowiadała, że podzieli się tymi danymi z sojusznikami w celu przyspieszenia rozwoju bardziej autonomicznych systemów. Umowa obejmuje zestaw około pięciu milionów oznaczonych zdjęć, z których większość pochodzi z cyfrowego systemu walki DELTA. Ten ostatni integruje dane z dronów, satelitów i czujników, tworząc obraz pola bitwy w czasie rzeczywistym. Zatwierdzone firmy mogą trenować i testować swoje modele widzenia komputerowego wyłącznie w zabezpieczonym data roomie, zbudowanym częściowo z pomocą firmy Palantir. Gotowe AI pozostaje własnością Ukrainy.

Jakie systemy już działają dzięki tym danym

Jeden z systemów detekcji, który trafił już na pole walki, pokazuje możliwości tych modeli. Według ministerstwa identyfikuje on 70 procent sprzętu wroga widocznego w strumieniach wideo, a na jeden obiekt potrzebuje zaledwie 2,2 sekundy. Brytyjskie wojsko szczególnie interesuje się danymi z czujników akustycznych, które wykrywają nadlatujące rosyjskie drony. Odpowiednio wytrenowane mogą być znacznie dokładniejsze niż radar.

Brytyjski rząd potwierdza, że projekty pilotażowe z trzema brytyjskimi startupami już trwają. Wśród nich znalazły się: firma Sintela z Bristolu, Mind Foundry z Oksfordu oraz Skyral z Londynu. Jedna z technologii zamienia zakopane kable światłowodowe w czujnik oparty na AI, który ma chronić bazy wojskowe, a w przyszłości także lotniska czy infrastrukturę kolejową. Drugi projekt zakłada opracowanie energooszczędnych chipów AI dla dronów i systemów autonomicznych. To porozumienie następuje po ogłoszeniu przez Burnhama, że koncern zbrojeniowy MBDA może ujawnić informacje o brytyjskich komponentach pocisku SCALP, które trafią na ukraińskie linie produkcyjne.

Od śledzenia celów do autonomicznego wyboru celów

Zastosowanie tych danych najlepiej widać w rozwoju autonomii dronów, którą można podzielić na trzy etapy. Pierwszy to autonomiczna nawigacja bez GPS. Drugi to tak zwane śledzenie celu na ostatnim odcinku, gdzie człowiek wybiera konkretny cel, a AI następnie go śledzi. Trzeci to autonomiczny wybór celu, w którym maszyna sama decyduje, który obiekt zaatakować. Dwa pierwsze etapy są od dawna stosowane w wojnie w Ukrainie. Już w 2024 roku ukraiński dron FPV, który stracił łączność radiową, samodzielnie uderzył we wcześniej wybrany rosyjski czołg. Auterion opisał technologię stojącą za tym rozwiązaniem – chip dronowy Skynode S łączy widzenie komputerowe ze śledzeniem celu nawet przy zagłuszonym sygnale. W lipcu 2026 roku Auterion i SkyFall rozpoczęły dostawy 50 tysięcy dronów SkyFall Shrike wyposażonych w ten chip.

Według rządu ukraińskie drony przechwytujące działają w około 95 procentach autonomicznie, a oprogramowanie Swarmer koordynuje roje dronów w ponad 100 rzeczywistych misjach. Trzeci etap znalazł się w centrum uwagi po raporcie New York Times. W lipcu rosyjski dron Mołnia zabił trzy cywilne osoby w Zaporożu, w tym 19-letnią studentkę Tetianę Bubynets. Operatorzy zaprogramowali drona tak, by uderzył w stację benzynową, ale w jej pobliżu oprogramowanie samo wybrało konkretny cel – prawdopodobnie zbiorniki z propanem. W gruzach zespół śledczych znalazł komercyjnie dostępny minikomputer Nvidia Jetson Orin, który podjął decyzję o namierzeniu celu.

Kateryna Bondar z CSIS nazwała ten atak pierwszym udokumentowanym przypadkiem, w którym rosyjski dron z samodzielnie wybierającym cele systemem AI spowodował śmierć cywilów. Sam chip Nvidia nie dowodzi jednak autonomicznej decyzji o ataku. Jak podkreślają ukraińscy śledczy, kluczowe znaczenie ma połączenie braku łączności radiowej drona z operatorem oraz kodu i materiałów treningowych znalezionych na komputerze. Nie jest to też pierwszy na świecie autonomiczny śmiertelny atak dronem, ale pierwszy udokumentowany rosyjski przypadek z ofiarami cywilnymi.

Ukraina nie jest jednak tylko ofiarą tego trendu. Ostatnio odwołany minister obrony Mykhailo Fedorov powiedział NYT, że Ukraina spędziła kilka miesięcy testując w pełni autonomiczny system AI na okupowanym Krymie, uderzając w składy paliwa i sprzęt wojskowy. Nie było ofiar cywilnych. Wcześniej kraj stopniowo wdrażał drony zasilane AI od 2023 roku – od autonomicznego drona szturmowego Saker Scout, który sam identyfikuje cele wojskowe, po technologię Auterion Skynode S i regularnie używane roje dronów. Jeszcze w kwietniu 2026 roku przegląd ukraińskich robotów lądowych stwierdzał, że pełna autonomia na ukraińskim polu bitwy nie istnieje. Późniejsze testy, które wyszły na jaw, podważają jednak tę ocenę.

Otwarte udostępnienie danych bojowych brytyjskim firmom to sygnał, że Ukraina świadomie buduje przewagę technologiczną nie tylko na polu walki, ale także w globalnym wyścigu zbrojeń AI. To jednocześnie test dla zachodnich sojuszników, którzy muszą zdecydować, jak wykorzystać te unikalne zasoby, zachowując równowagę między skutecznością a odpowiedzialnością za autonomiczne systemy.

Źródło