Gdy projekt paraliżuje: prokrastynacja i przytłoczenie
Stoisz przed ogromnym zadaniem. Może to być obszerny raport, skomplikowana prezentacja, edycja materiału wideo lub pisanie długiego artykułu. Co wtedy robi Twój umysł? Często ucieka w nieproduktywny schemat: albo wybiega myślami do mety, wyobrażając sobie całą pracę naraz i wpadając w panikę, albo po prostu… wpatruje się w pustą kartkę (lub okno), nie wiedząc, od czego zacząć. To znany stan blokady, w którym nawet proste zadania wydają się nie do pokonania.
Spotkaj swojego wirtualnego partnera treningowego
Rozwiązanie tego problemu może być zaskakująco proste i czerpie inspirację ze świata sportu. Autorka oryginalnego artykułu, będąca zapaloną biegaczką, przeniosła koncept „pacingu” – czyli biegu z partnerem, który wyznacza tempo – do swojej współpracy ze sztuczną inteligencją. Powstał w ten sposób prompt „pacer”. Jego sedno nie polega na poproszeniu ChatGPT, Claude’a czy Gemini o stworzenie pełnego, szczegółowego planu działania. Takie listy bywają przytłaczające same w sobie.
Zamiast tego, polega na zupełnie innym podejściu. Nakładasz na model językowy (LLM) rolę cierpliwego towarzysza, który podaje Ci instrukcje krok po kroku. Kluczowa jest tu sekwencja i dyscyplina. Sprawdź, jak wygląda podstawowa wersja tego polecenia.
Działaj jak mój partner treningowy podczas biegu. Podaj mi tylko pierwszy krok – "pierwszy kilometr". Nie podawaj niczego więcej, dopóki nie napiszę "Zrobione".
Następnie wykonujesz wyłącznie tę jedną, konkretną rzecz. Gdy ją skończysz, wracasz do czatu i piszesz: Zrobione. Dopiero wtedy AI odblokowuje i prezentuje kolejny, pojedynczy krok. Proces powtarzasz aż do ukończenia całego zadania. To jak gra, w której każde „Zrobione” to małe zwycięstwo i przejście do następnego poziomu.
Dlaczego ta metoda jest tak skuteczna?
Duże projekty przytłaczają nas nie zawsze dlatego, że są trudne, ale dlatego, że nasz mózg postrzega je jako jedną, gigantyczną całość. Jak zauważył kiedyś trener biegowy autorki: „Najtrudniejszą częścią biegania jest założenie butów”. Myślenie o całej drodze na samym starcie jest po prostu nieefektywne i demotywujące.
Prompt „pacer” rozbija tę psychiczną blokadę. Zmuszając sztuczną inteligencję do podawania jednej jasnej, osiągalnej akcji na raz, przestajesz myśleć o wszystkim, czego jeszcze nie zrobiłeś. Skupiasz się wyłącznie na tym, co jest bezpośrednio przed tobą. W praktyce nie chodzi tu tylko o delegowanie planowania do AI. Chodzi o budowanie momentum – rozpędu. Ograniczając się do jednego kroku, usuwasz mentalne obciążenie związane z koniecznością mapowania wszystkiego z góry. Zapobiegasz też paraliżowi decyzyjnemu wywołanemu skalą zadania.
Gamifikacja produktywności
Warto zwrócić uwagę na subtelny mechanizm gry, który jest wbudowany w tę technikę. Wpisanie słowa „Zrobione” daje namalne, ale odczuwalne poczucie sukcesu. To jak odhaczenie punktu na liście, przekroczenie miniaturowej mety lub zdobycie poziomu. Ten zastrzyk dopaminy sprawia, że chętniej kontynuujemy pracę. Zamiast wikłać się w prokrastynację lub spiralę negatywnych myśli, zaczynamy płynnie posuwać się naprzód, nawet przez zadania, które wcześniej omijaliśmy szerokim łukiem.
Autor artykułu przetestował tę metodę w różnych scenariuszach. Okazuje się ona szczególnie pomocna przy:
- Pisaniu długich artykułów, raportów lub scenariuszy.
- Realizacji złożonych projektów kreatywnych.
- Przygotowywaniu wieloczęściowych prezentacji.
- Porządkowaniu chaotycznych zadań, gdzie nie wiadomo, od czego zacząć.
- Wszystkim, co odkładaliśmy „na później”.
Kluczowe jest zrozumienie, że ta technika nie skraca objętości pracy. Sprawia natomiast, że praca staje się możliwa do rozpoczęcia. A to często najtrudniejsza część całego procesu.
Jak zastosować „pacer” w praktyce? Przykłady
Aby w pełni wykorzystać potencjał tego promptu, warto go nieco rozbudować i dostosować do konkretnego kontekstu. Poniżej znajdziesz gotowe szablony, które możesz skopiować i użyć od razu. Pamiętaj, aby po wykonaniu każdego kroku napisać „Zrobione”, zanim otrzymasz następny.
Przykład 1: Pisanie artykułu
Masz pomóc mi napisać artykuł na temat "Wpływ sztucznej inteligencji na rynek pracy w Polsce". Działaj jak mój partner "pacer". Podaj mi JEDEN, konkretny, pierwszy krok do wykonania, aby rozpocząć pracę nad tym tekstem. Nie podawaj planu całego artykułu, tylko jedną akcję na teraz. Czekam na słowo "Zrobione", aby podać kolejny krok.
Przykład 2: Planowanie projektu
Jesteś moim asystentem projektu. Zaczynamy nowy projekt: "Uruchomienie kampanii mailingowej dla produktu X". Zasada jest taka, że podajesz mi tylko jeden, najbliższy krok do wykonania. Zacznij od pierwszego. Nie wymieniaj wszystkich etapów. Po wykonaniu go napiszę "Zrobione".
Przykład 3: Porządki w dokumentach
Mój folder "Do posortowania" na Dysku jest w totalnym chaosie. Chcę go uporządkować. Działaj jako mój "pacer". Powiedz mi, od czego mam zacząć jako od pierwszej, pojedynczej czynności. Nie tworzysz całego systemu archiwizacji, tylko prowadzisz mnie krok po kroku. Mój sygnał na kolejny krok to "Zrobione".
Podsumowanie: mały prompt, duża zmiana
Prompt „pacer” to narzędzie, które warto mieć w swoim arsenale, gdy tylko poczujesz się zablokowany, przytłoczony lub skłonny do nadmiernego analizowania kolejnego ruchu. Jego siła leży w prostocie i psychologicznym podejściu do produktywności. Rozbija monolit dużego zadania na serię małych, zarządzalnych cegiełek, a interakcja z AI nadaje temu procesowi rytm i strukturę. Możesz być zaskoczony, jak szybko projekt, który wydawał się frustrujący lub nie do ogarnięcia, staje się wykonalny – tylko dlatego, że przestałeś próbować zrobić wszystko na raz.



