Nowa Siri z AI nadchodzi. Kiedy premiera?

Fani Apple od lat czekają na znaczący skok jakościowy swojego asystenta głosowego. Według najnowszych doniesień, długo zapowiadana transformacja Siri w kierunku zaawansowanej sztucznej inteligencji jest już na ostatniej prostej. Kluczowa aktualizacja ma trafić do użytkowników w najbliższych miesiącach, całkowicie przepisując zasady działania wbudowanego asystenta.

Kiedy premiera nowej Siri?

Wszystko wskazuje na to, że przełom nastąpi wraz z wydaniem aktualizacji oznaczanej jako iOS 26.4. Doniesienia z renomowanych serwisów, takich jak Bloomberg, oraz analiza wyciekłych fragmentów kodu systemu potwierdzają tę wersję. Obecnie testowana jest wersja beta iOS 26.3, co oznacza, że kolejny, kluczowy krok jest tuż za rogiem.

Wzorce wydań wskazują na marzec

Patrząc na harmonogram poprzednich aktualizacji systemu, można przewidzieć przybliżoną datę premiery. W ostatnich latach wersje z oznaczeniem „.4” pojawiały się głównie w marcu. Na przykład iOS 18.4 udostępniono 31 marca, a iOS 16.4 – 27 marca. Nieco wcześniej, bo 5 marca, wydano iOS 17.4. Ten schemat sugeruje, że publiczna premiera odświeżonej Siri najprawdopodobniej odbędzie się w drugiej połowie marca.

Rola wersji beta

Ostateczny termin może zależeć od momentu udostępnienia pierwszej wersji testowej dla developerów. Jeśli beta dla iOS 26.4 pojawi się już w styczniu, istnieje szansa na szybszą, wczesnomarcową publikację. Gdyby jednak testy rozpoczęły się dopiero w połowie lutego, realniejszy staje się termin pod koniec marca. Apple ma więc jeszcze pewien margines manewru.

Co zmieni się w działaniu asystenta?

Ta aktualizacja to nie jest zwykłe odświeżenie interfejsu czy dodanie kilku komend. Mówimy o fundamentalnej zmianie technologicznej. Architektura Siri, która w wielu aspektach pozostawała niezmieniona przez lata, zostanie zastąpiona systemem opartym na dużym modelu językowym (LLM). To właśnie ten rodzaj technologii napędza takie narzędzia jak ChatGPT czy Gemini.

Inteligencja kontekstowa i świadomość

Dzięki nowej podstawie Siri zyska zdolności, które były pierwotnie planowane już dla iOS 18, ale wymagały więcej czasu na dopracowanie. Wśród najbardziej wyczekiwanych funkcji specjaliści wymieniają między innymi App Intents, umożliwiające zaawansowane, bezdotykowe zarządzanie aplikacjami. Asystent ma też lepiej rozumieć osobisty kontekst użytkownika oraz zyskać tzw. świadomość ekranu, co pozwoli mu analizować i odnosić się do treści aktualnie wyświetlanych na urządzeniu.

Ewidentne korzyści dla użytkownika

W przeciwieństwie do niektórych zmian w tle, które są niewidoczne, przejście na LLM ma przynieść wyraźnie odczuwalne poprawy. Nowa Siri powinna prowadzić bardziej naturalne, złożone i inteligentne rozmowy, skutecznie pomagając w codziennych zadaniach. Apple zapowiada, że odnowiona architektura umożliwi realizację wszystkich tych obietnic i otworzy drogę do dalszego rozwoju.

Czy warto czekać na nową Siri?

Oczekiwania wobec tej transformacji są ogromne, zwłaszcza że konkurencyjne asystenty i chatboty od dawna oferują zaawansowane funkcje. Długi czas przygotowań może jednak działać na korzyść Apple – teoretycznie pozwolił na uniknięcie pośpiechu i lepsze zintegrowanie nowej technologii z ekosystemem. Fani marki liczą, że dodatkowe miesiące prac inżynierów zaowocują rozwiązaniem nie tylko nowoczesnym, ale także stabilnym i prywatnym, co zawsze było wizytówką firmy.

Nadchodzące tygodnie przyniosą więcej informacji, szczególnie po udostępnieniu wersji beta. Premiera wiosną będzie momentem prawdy, który zweryfikuje, czy Siri wreszcie dotrzyma kroku erze generatywnej sztucznej inteligencji i spełni wieloletnie oczekiwania użytkowników iPhone’ów. To jeden z najważniejszych tegorocznych ruchów Apple w obszarze AI.

Źródło