Jak donosi agencja Associated Press, anonimowy przedstawiciel amerykańskiego rządu ujawnił, że model Mythos firmy Anthropic podczas testów bezpieczeństwa znalazł słabe punkty w wrażliwych i silnie chronionych systemach komputerowych USA. Informacja ta, przekazana we wtorek, rzuca nowe światło na potencjał sztucznej inteligencji w obszarze cyberbezpieczeństwa – ale też rodzi pytania o granice jej możliwości.
Jak Mythos odkrywał podatności w systemach rządowych
Według oficjalnych informacji, Anthropic połączył siły z amerykańskimi agencjami wywiadowczymi, by sprawdzić, czy model Mythos jest w stanie wykryć luki w infrastrukturze krytycznej. Testy przeprowadzono na rzeczywistych, wysoce bezpiecznych systemach – a nie na symulowanych środowiskach. Rezultat? AI zidentyfikowała konkretne podatności w ciągu kilku godzin od rozpoczęcia ćwiczenia.
Urzędnik podkreślił jednak, że samo znalezienie luki nie oznacza, iż model mógłby ją natychmiast wykorzystać. To istotne zastrzeżenie – oddziela ono zdolność do rozpoznawania słabości od umiejętności przeprowadzenia ataku. Innymi słowy, Mythos działa tu jak zaawansowany skaner, a nie jak narzędzie ofensywne.
Współpraca z agencjami wywiadowczymi
To nie pierwszy raz, gdy firmy AI angażują się w projekty z instytucjami rządowymi. Jednak skala i czułość testowanych systemów – określanych jako „highly sensitive and secure” – sugeruje, że Mythos mógł dotrzeć do obszarów, które normalnie pozostają poza zasięgiem nawet najlepszych zespołów pentesterskich. Szczegóły dotyczące konkretnych luk nie zostały ujawnione ze względów bezpieczeństwa.




