W wyścigu o rozwój zaawansowanej sztucznej inteligencji kluczowym zasobem staje się nie tylko moc obliczeniowa, ale i energia potrzebna do jej zasilenia. Meta, właściciel Facebooka, Instagrama i WhatsAppa, podejmuje strategiczne działania, by zabezpieczyć ten fundament. Firma ogłosiła właśnie porozumienia z trzema dostawcami technologii jądrowych, które mają dostarczyć prąd dla jej flagowego superkomputera o nazwie Prometeusz. To wyraźny sygnał, że przyszłość najpotężniejszych systemów AI może być zasilana atomem.
Atomowy fundament dla ambicji AI
Mark Zuckerberg, prezes Mety, zapowiedział stworzenie superklastra Prometeusz w lipcu, wskazując go jako kluczowy element w dążeniu firmy do budowy zaawansowanej sztucznej inteligencji. Infrastruktura ma zostać uruchomiona w centrum danych w New Albany w stanie Ohio około 2026 roku. Aby sprostać ogromnemu zapotrzebowaniu energetycznemu takiego systemu, koncern nawiązał współpracę z firmami Vistra, TerraPower oraz Oklo. Według szacunków, realizowane projekty mają do 2035 roku dostarczyć łącznie ponad 6,6 gigawata mocy, co przekracza całkowite zapotrzebowanie energetyczne stanu New Hampshire.
Wsparcie istniejących i przyszłych elektrowni
Współpraca z każdym z partnerów przybiera nieco inną formę. W przypadku Vistry, Meta zaangażuje się finansowo w przedłużenie żywotności i zwiększenie mocy istniejących już elektrowni jądrowych w Ohio i Pensylwanii. Pozostałe dwa projekty są w fazie rozwoju. Firma TerraPower, założona przez Billa Gatesa, pracuje nad nowoczesnymi reaktorami. Meta zapewni finansowanie dla dwóch z nich, które mogą rozpocząć pracę około 2032 roku, z opcją na pozyskanie energii z kolejnych sześciu jednostek planowanych do 2035 roku.
Połączenie sił w branży technologicznej
Joel Kaplan, odpowiedzialny za politykę w Meta, podkreślił w oficjalnym komunikacie, że najnowocześniejsze centra danych i infrastruktura AI są niezbędne dla utrzymania pozycji Stanów Zjednoczonych jako światowego lidera w dziedzinie sztucznej inteligencji. Firma spodziewa się, że realizacja tych umów stworzy tysiące miejsc pracy w budownictwie i setki stałych stanowisk operacyjnych. To część szerszego trendu w branży. W marcu Meta, Amazon i Google wspólnie zadeklarowały poparcie dla potrojenia globalnej produkcji energii jądrowej do 2050 roku.
Najnowocześniejsze centra danych i infrastruktura AI są niezbędne do zabezpieczenia pozycji Ameryki jako globalnego lidera w dziedzinie sztucznej inteligencji.
Strategiczne partnerstwa i technologiczne powiązania
Jednym z najbardziej intrygujących aspektów ogłoszenia jest zaangażowanie firmy Oklo. To przedsiębiorstwo rozwijające zaawansowane, kompaktowe reaktory, których kampus w hrabstwie Pike w Ohio ma rozpocząć działalność około 2030 roku. Oklo jest mocno powiązane z innym gigantem AI – OpenAI. Jego prezes, Sam Altman, jest jednym z głównych inwestorów w Oklo, posiadając udziały o wartości około 650 milionów dolarów. Co ciekawe, Altman zrezygnował z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej Oklo w kwietniu, aby ułatwić firmie pozyskiwanie klientów wśród firm konkurujących z OpenAI.
To pokazuje, jak ściśle powiązane stają się ekosystemy rozwoju AI i czystej energii. Dla firm technologicznych bezpieczeństwo energetyczne jest kwestią strategiczną, wykraczającą poza zwykłe relacje biznesowe. Meta wcześniej, w czerwcu, zawarła już 20-letnią umowę na zakup energii jądrowej z elektrowni Constellation Energy w Illinois, począwszy od 2027 roku. Nowe porozumienia wzmacniają i dywersyfikują ten kierunek.
Energia jądrowa jako nowe pole rywalizacji
Działania Mety są odpowiedzią na konkretny, rosnący problem. Rozwój modeli sztucznej inteligencji, zwłaszcza tzw. superinteligencji, która miałaby znacznie przewyższać ludzkie możliwości w wielu zadaniach, wymaga niewyobrażalnych ilości energii. Tradycyjne źródła mogą być niewystarczające lub nie spełniać ambicji klimatycznych wielkich korporacji. Energia jądrowa, jako stabilne, zeroemisyjne i wysokowydajne źródło, staje się logicznym wyborem.
Meta nie jest osamotniona w tym wyścigu. Jej główni rywali z tzw. wielkiej technologii również aktywnie poszukują rozwiązań w energetyce jądrowej, aby zasilić swoje własne projekty AI. To przenosi konkurencję na nowy poziom – walka toczy się nie tylko o najlepsze algorytmy i talenty, ale także o dostęp do fundamentalnych zasobów, które umożliwią ich działanie. Zabezpieczenie długoterminowych dostaw czystej energii staje się równie ważne jak opracowanie przełomowego modelu językowego.
Implikacje dla przyszłości rozwoju AI
Ten trend ma kilka kluczowych implikacji. Po pierwsze, może przyspieszyć rozwój i komercjalizację nowych technologii jądrowych, takich jak małe reaktory modułowe (SMR). Po drugie, lokalizacja przyszłych centrów danych AI będzie coraz silniej uzależniona od dostępu do stabilnych, wysokowydajnych źródeł energii, a nie tylko od kosztów chłodzenia czy ziemi. Po trzecie, rodzi to pytania o zrównoważony rozwój całej branży – czy wzrost mocy obliczeniowej AI uda się pogodzić z celami klimatycznymi bez masowego powrotu do atomu.
Podsumowanie: Nowy wymiar wyścigu technologicznego
Umowy Mety na energię jądrową to coś więcej niż zwykłe kontrakty zakupowe. To strategiczne inwestycje w infrastrukturę, która ma umożliwić realizację najśmielszych ambicji w dziedzinie sztucznej inteligencji. Włączenie się giganta technologicznego w finansowanie i rozwój projektów atomowych pokazuje, jak poważnie branża traktuje wyzwanie energetyczne. Prometeusz, mityczny tytan, który dał ludzkości ogień, ma teraz swoje współczesne wcielenie w postaci superkomputera. A ogień ten, przynajmniej w części, będzie płonął dzięki energii z rozszczepienia atomu. Rywalizacja o superinteligencję właśnie zyskała nowy, atomowy wymiar, a jej stawką jest nie tylko przewaga technologiczna, ale i energetyczna niezależność.




