Sztuczna inteligencja stała się wszechobecnym hasłem w branży technologicznej, a główne firmy intensywnie integrują ją ze swoimi produktami. Pomimo tego pędu, wciąż brakuje wiarygodnych danych, które pokazywałyby, na ile użytkownicy rzeczywiście adoptują te nowe możliwości. Ciekawych, choć niekoniecznie optymistycznych, wniosków dostarcza badanie dotyczące wykorzystania AI przez posiadaczy smartfonów Samsunga w Europie. Okazuje się, że pomimo świadomości niedoskonałości swoich fotografii, większość użytkowników nie sięga po zaawansowane narzędzia edycyjne oparte na sztucznej inteligencji.
Rozbieżność między potrzebą a działaniem
Wyniki badania zleconego przez Samsunga, a przeprowadzonego przez firmę Opinium Research, ukazują wyraźną dysproporcję. Aż 86% ankietowanych przyznało, że dostrzega na swoich zdjęciach elementy tła, które chcieliby usunąć. Mimo tej świadomości, zdecydowana większość, bo 74% osób z tej grupy, nigdy nie wykorzystała do tego celu funkcji AI w swoim telefonie. Oznacza to, że jedynie co czwarta osoba, która widzi problem, próbowała go rozwiązać za pomocą dostępnych inteligentnych narzędzi.
Reakcja Samsunga na wyniki badania
Zamiast analizować potencjalne przyczyny niskiego przyjęcia technologii, Samsung w swojej oficjalnej komunikacji skoncentrował się na promocji zalet swojego systemu Galaxy AI. Firma podkreśliła, że funkcja Generative Edit może stanowić remedium na inny zidentyfikowany problem. Badanie wykazało, że dla 57% respondentów proces robienia zdjęć wyrywa ich z chwili, którą próbują uchwycić. Zdaniem producenta, jego narzędzia AI rozwiązują ten dylemat – użytkownik nie musi skupiać się na idealnym ujęciu w danym momencie, a może je perfekcyjnie poprawić później, już po powrocie do domu.
Kontekst i metodologia badania
Warto zwrócić uwagę na skalę i zakres przywoływanego badania, aby właściwie zinterpretować prezentowane liczby. Ankieta została przeprowadzona w dziesięciu europejskich krajach, w tym w Polsce, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji. Łącznie w badaniu wzięło udział 500 dorosłych osób. Dane zbierano w konkretnym przedziale czasowym, od końca października do początku listopada 2025 roku. Taka próba, choć daje pewien wgląd w trendy, może nie być reprezentatywna dla całej populacji użytkowników smartfonów na kontynencie.
Czy to problem z technologią, czy z jej komunikacją?
Prezentowane dane skłaniają do refleksji nad szerszym zjawiskiem w branży technologicznej. Firmy prześcigają się we wdrażaniu kolejnych funkcji napędzanych sztuczną inteligencją, traktując to jako kluczowy element konkurencji. Tymczasem badanie Samsunga sugeruje, że samo wprowadzenie technologii nie gwarantuje jej adopcji przez końcowych użytkowników. Powstaje pytanie, czy winna jest złożoność obsługi, niska świadomość istnienia tych funkcji, a może po prostu brak przekonania o ich realnej wartości dodanej w codziennym użytkowaniu. Luka między technologicznymi możliwościami a ich praktycznym wykorzystaniem wydaje się być jednym z kluczowych wyzwań dla producentów elektroniki użytkowej.
Podsumowując, europejskie badanie ukazuje wyraźny dystans między potencjałem narzędzi AI w smartfonach a ich rzeczywistym zastosowaniem. Podczas gdy producenci, tacy jak Samsung, inwestują w zaawansowane funkcje edycyjne, użytkownicy w dużej mierze pozostają wobec nich bierni. Przyszłość pokaże, czy kolejne iteracje technologii i lepsza edukacja użytkowników przełożą się na większą popularność tych rozwiązań, czy też staną się one jedynie marketingowym chwytem, który nie znajduje odzwierciedlenia w codziennych nawykach.




