Po latach spektakularnych pokazów akrobacji i tańca, słynny robot humanoidalny Atlas wkracza w zupełnie nową fazę. Firma Boston Dynamics ogłosiła rozpoczęcie produkcji wersji przeznaczonej wyłącznie do zastosowań przemysłowych. To nie demonstracja możliwości technologii, ale konkretne narzędzie zaprojektowane z myślą o fabrykach i magazynach. Pierwsze jednostki mają rozpocząć pracę jeszcze w tym roku, a ich pierwszym pracodawcą będzie koncern Hyundai.
Od akrobaty do pracownika fizycznego
Nowy Atlas to efekt ponad trzech dekad doświadczenia Boston Dynamics w budowie zaawansowanych maszyn. Firma celowo odeszła od wizerunku robota jako „cyrkowca”, skupiając się na cechach kluczowych dla przemysłu: niezawodności, łatwości serwisowania i możliwości masowej produkcji. Jak podkreśla Robert Playter, prezes Boston Dynamics, to najdoskonalszy robot, jaki kiedykolwiek stworzyli, mający zrewolucjonizować sposób funkcjonowania przemysłu.
Specyfikacja dla wymagającego środowiska
Przemysłowy Atlas ma 1,9 metra wzrostu i został wyposażony w 56 stopni swobody w swoich przegubach. Ta niezwykła ruchomość pozwala mu na obracanie szyi i bioder, precyzyjne, niezależne poruszanie palcami do chwytania przedmiotów oraz płynne poruszanie się po nierównym terenie fabryki. Jego zasięg ramion sięga 2,3 metra, co jest istotną zaletą w ciasnych przestrzeniach hal produkcyjnych.
Wytrzymałość przekraczająca ludzkie możliwości
Chociaż Atlas ma współpracować z ludźmi, jest zbudowany, by pracować w warunkach, które dla człowieka byłyby wyczerpujące lub niebezpieczne. Może funkcjonować w temperaturach od -20°C do +40°C. Jego standardowa, powtarzalna siła podnoszenia to 30 kilogramów, z możliwością chwilowego zwiększenia do 55 kg. Na jednym ładowaniu akumulatora jest w stanie pracować przez cztery godziny, a wymiana wyczerpanej baterii na naładowaną zajmuje mu mniej niż trzy minuty i odbywa się bez pomocy człowieka.
„To najlepszy robot, jaki kiedykolwiek zbudowaliśmy. Atlas zrewolucjonizuje sposób, w jaki działa przemysł, i jest to pierwszy krok w kierunku długoterminowego celu, o którym marzyliśmy od dzieciństwa – użytecznych robotów, które mogą wejść do naszych domów i pomóc uczynić nasze życie bezpieczniejszym, bardziej produktywnym i satysfakcjonującym” – mówi Robert Playter, CEO Boston Dynamics.
Inteligencja i skalowalność jako fundament
Prawdziwą siłą nowego Atlasa nie jest jednak tylko jego mechaniczna wytrzymałość, ale „mózg” napędzany sztuczną inteligencją. Robot może działać w trzech trybach: w pełni autonomicznym, zdalnie sterowanym przez operatora lub zarządzanym za pomocą interfejsu tabletu. Jego systemy AI pozwalają mu nie tylko płynnie się poruszać, ale także rozumieć otoczenie, adaptować się do zmian i zbierać cenne dane operacyjne, które firmy mogą wykorzystać do optymalizacji procesów.
Współpraca z DeepMind i uczenie floty
Kluczowym elementem strategii jest ogłoszona współpraca z DeepMind, laboratorium badawczym AI należącym do Alphabet. Celem jest przyspieszenie zdolności uczenia się humanoida. Specjaliści skupią się na szybszym nauczaniu go nowych zadań oraz poprawie kontekstowego rozumienia środowiska fabrycznego. Co istotne, gdy jeden robot Atlas opanuje nową umiejętność, wiedzę tę można będzie natychmiast wdrożyć na całej flocie, co jest ogromną przewagą skalowania.
Szybka adaptacja do różnych zadań
Początkowo robot zostanie wdrożony do zadań typowych dla logistyki i produkcji, takich jak sekwencjonowanie komponentów, obsługa maszyn czy kompletowanie zamówień. Jednak, jak zapewnia Boston Dynamics, systemy Atlasa można dostosować do innych czynności w czasie krótszym niż 24 godziny, co czyni go niezwykle uniwersalnym narzędziem.
Globalny wyścig na fabryczne podłogi
Start produkcji Atlasa oznacza, że amerykański przemysł robotyki humanoidalnej dogania chińską konkurencję. W zeszłym miesiącu firma UBtech opublikowała nagranie pokazujące regiment swoich robotów Walker S2 wdrażanych w różnych sektorach – od montażu samochodów po centra danych AI. Timing obu ogłoszeń sugeruje, że wyścig o miejsce humanoidów na halach produkcyjnych wszedł w decydującą fazę, a główni gracze stosują metodyczne, stopniowe podejście do szerokiego wdrożenia.
Strategiczna rola Hyundaia i skalowanie produkcji
Hyundai, będący większościowym udziałowcem Boston Dynamics, odgrywa podwójną rolę: jest pierwszym klientem i kluczowym dostawcą. Koncern motoryzacyjny będzie dostarczał siłowniki, które posłużą jako „mięśnie” Atlasa. Planowane jest także otwarcie nowej fabryki robotów zdolnej do produkcji nawet 30 000 jednostek rocznie, co ma zapewnić niezrównaną niezawodność i ekonomię skali. Masowa produkcja nowego Atlasa już się rozpoczęła w Bostonie, a pierwsze wdrożenia u klientów, czyli w DeepMind i Hyundai, zaplanowano na 2026 rok. Od 2027 roku lista odbiorców ma się poszerzać.
„Nasz nowy Atlas to najbardziej przyjazny w produkcji robot, jaki kiedykolwiek zaprojektowaliśmy. Ta generacja znacząco redukuje liczbę unikalnych części, a każdy komponent został zaprojektowany pod kątem kompatybilności z łańcuchami dostaw motoryzacyjnymi” – wyjaśnia Zack Jackowski, dyrektor generalny projektu Atlas w Boston Dynamics.
Premiera przemysłowej wersji Atlasa to kamień milowy, który przenosi robotykę humanoidalną z dziedziny badań i rozwoju do rzeczywistego świata biznesu. To już nie pytanie „czy” takie roboty pojawią się w fabrykach, ale „kiedy” i „w jakim zakresie” przejmą wybrane, powtarzalne i wymagające zadania. Sukces tego wdrożenia może stać się wzorem dla całego sektora, definiując przyszłość pracy w przemyśle na nadchodzące dekady.




