Coraz więcej przedsiębiorstw zamiast kupować gotowe rozwiązania od producentów oprogramowania, decyduje się na samodzielne tworzenie własnych narzędzi. To efekt dynamicznego rozwoju agentów kodujących, czyli systemów AI zdolnych do samodzielnego pisania i modyfikowania kodu. Najnowszy raport McKinsey pokazuje, że zmiana ta nie jest już jedynie ciekawostką, ale realnym trendem, który zaczyna przebudowywać cały rynek technologiczny.
Badanie przeprowadzone wśród przedstawicieli firm ujawnia konkretne liczby. Aż 32 procent respondentów przyznało, że ich organizacje zrezygnowały z zakupu przynajmniej jednego produktu lub funkcji, ponieważ mogły stworzyć odpowiednik wewnętrznie, wykorzystując właśnie narzędzia oparte na agentach. Co istotne, zjawisko to występuje ze szczególnym nasileniem w sektorach technologicznym i ochrony zdrowia, a tuż za nimi plasują się usługi profesjonalne oraz energetyka i materiały.
Skala wdrożeń agentów sztucznej inteligencji rośnie
Zaobserwowana zmiana w podejściu do zakupów nie dzieje się w próżni. Towarzyszy jej bowiem wyraźne przyspieszenie we wdrażaniu agentowego AI na szeroką skalę. Dane McKinsey wskazują, że wśród organizacji generujących ponad miliard dolarów rocznych przychodów, 40 procent respondentów deklaruje skalowanie agentów AI w co najmniej jednej funkcji biznesowej. To znaczący wzrost w porównaniu z 27 procentami odnotowanymi zaledwie rok wcześniej.
Co ciekawe, w mniejszych przedsiębiorstwach sytuacja wygląda odmiennie. Odsetek firm o mniejszej skali działalności, które wdrażają agentów, pozostał praktycznie na niezmienionym poziomie 22 procent. To sugeruje, że na razie to głównie duże korporacje, dysponujące odpowiednimi zasobami i infrastrukturą, są w stanie w pełni wykorzystać potencjał tej technologii.
Liderzy AI wyznaczają nowe standardy
Raport McKinsey zwraca szczególną uwagę na grupę tak zwanych liderów AI, czyli organizacje, które osiągają najwyższe wyniki dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Te podmioty działają znacznie odważniej niż pozostali gracze na rynku. Są dwa razy bardziej skłonne do skalowania agentów odpowiedzialnych za kodowanie. W przypadku innych typów agentowego AI ta przewaga jest jeszcze bardziej widoczna, bo sięga współczynnika 2,7.
Decyzje zakupowe liderów AI również odzwierciedlają ten trend. Niemal połowa z nich (dokładnie 47 procent) przyznała, że zrezygnowała z nabycia oprogramowania na rzecz budowy własnych rozwiązań. Dla porównania, wśród pozostałych respondentów odsetek ten wyniósł 31 procent. To pokazuje, że firmy najbardziej zaawansowane technologicznie najszybciej dostrzegają korzyści płynące z posiadania wewnętrznych kompetencji programistycznych wspieranych przez AI.
Ekonomika AI staje się kluczowym czynnikiem
Wraz z rosnącą popularnością agentów, na znaczeniu zyskuje również kwestia opłacalności całego przedsięwzięcia. Około jedna piąta ankietowanych organizacji wskazała, że koszty operacyjne związane z AI, w tym wydatki na tokeny (czyli jednostki przetwarzania tekstu przez modele językowe), zaczęły ograniczać ich korzystanie z tej technologii. To sygnał, że mimo entuzjazmu, firmy muszą uważnie przyglądać się rachunkom.
Mimo tych obaw, apetyt na inwestycje pozostaje duży. Aż 60 procent respondentów spodziewa się, że w ciągu najbliższego roku ich organizacje zwiększą nakłady na sztuczną inteligencję. To oznacza, że przedsiębiorstwa dostrzegają długoterminowy potencjał, nawet jeśli bieżące koszty wymagają optymalizacji. Balansowanie pomiędzy oszczędnościami wynikającymi z rezygnacji z zakupu gotowych produktów a wydatkami na infrastrukturę obliczeniową i rozwój wewnętrzny stanie się zatem jednym z kluczowych wyzwań.
Opisane zmiany mogą wymusić na producentach oprogramowania gruntowne przemyślenie tradycyjnego modelu biznesowego opartego na sprzedaży licencji. W miarę jak agenci kodujący stają się coraz bardziej zaawansowani, wiodące organizacje będą podejmować coraz bardziej świadome decyzje dotyczące tego, co kupić, co zbudować samodzielnie, a w jakie kompetencje wewnętrzne zainwestować. Przyszłość rynku IT może zależeć od umiejętności dostosowania się do tej nowej rzeczywistości, w której klient staje się jednocześnie twórcą.

